Jump to content
Cześć Graczu! Zachęcamy do rejestracji na Mybans.PL!

ByczoFernando

Moderator
  • Content Count

    13
  • Posts on chatbox

    69
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1
  • Time Online

    9h 40m 52s

Everything posted by ByczoFernando

  1. Organizatorzy WESG postanowili przeprowadzić zmiany w swoim regulaminie. Od teraz do gry wkroczyć mogą zespoły z maksymalnie dwoma obcokrajowcami. WESG określane było jako “esportowe igrzyska olimpijskie”, ze względu na swoje zasady. Jeszcze do niedawna, aby wystąpić na imprezie w Chinach, zespół musiał składać się z zawodników tylko jednego kraju. Od teraz przepisy się nieco zmieniły i w akcji będziemy mogli zobaczyć międzynarodowe składy. W kolejnym sezonie WESG do gry dopuszczone zostaną drużyny, które mają w swoim składzie maksymalnie dwóch obcokrajowców. Nadal nie jest to zmiana, która pomoże przykładowo FaZe, jednak patrząc na takie składy jak BIG, to ekipa z Niemiec będzie mogła zagrać w swoim standardowym składzie z Ismailcan “XANTARES” Dörtkardeş. Poprzedni sezon World Electronic Sports Games wygrali zawodnicy Windigo, którzy w finale pokonali AGO. Wtedy w puli nagród znajdowało się aż 890 000$. źródło:izaktv.pl
  2. Po kilku tygodniach zaciętej rywalizacji poznaliśmy wszystkich uczestników ESEA Global Challenge, które w połowie lipca odbędą się w Dallas. Tym razem w tym gronie zabraknie polskich zawodników. Chociaż w fazie zasadniczej ESEA MDL rywalizowały aż cztery składy z naszego kraju, tak żadna nie zdołała uplasować się w czołowej ósemce, która gwarantowała fazę pucharową. Tam najlepiej poradziły sobie doświadczona ekipy, na czele z Sprout i Vitality, a także Team Spirit ogrywający w decydującym spotkaniu Movistar Riders. Teraz reprezentanci Starego Kontynentu będą mogli szykować się na wyjazd do Dallas, gdzie czekać będą rówieśnicy z Ameryki Północnej i Australii. Walka ośmiu drużyn toczyć się będzie o pulę nagród wynoszącą 75 tysięcy dolarów. By to zgarnąć ,trzeba będzie przebrnąć fazę zasadniczą z dwoma koszykami i drabinką podwójnej eliminacji, a następnie wygrać półfinał i finał już w trybie BO3. Emocji nie powinno brakować, ponieważ na liście uczestników mamy wspomniane Sprout i Team Vitality, a także FURIA Esports, Team Singularity czy Chiefs Esports Club. Rozgrywki ruszą 13 lipca i potrwają łącznie dwa dni. Pełna lista uczestników ESEA Global Challenge: SproutTeam VitalityTeam SpiritChiefs Esports Club FURIA Esports ATKTeam SingularityParty Astronauts źródło: izaktv.pl
  3. Jak co poniedziałek HLTV zaktualizowało swój światowy ranking. W czołowej dziesiątce zaszły kosmetyczne zmiany. Sporo pozmieniało się na polskim podwórku. Najlepszą drużyną na świecie pozostaje Liquid. Tuż za nimi znajdują się Astralis i ENCE. FaZe z Filipem “NEO” Kubskim w składzie pozostał na 6. miejscu. Jest to efekt tego, że w ostatnim tygodniu nie mieliśmy żadnych bardzo ważnych turniejów na świecie. Minimalne, bo o jedną pozycję awanse zaliczyli gracze fnatic, North i MIBR. Europejskie zespoły z łatwością przeszły przez zamknięte kwalifikacje do Minora, za co otrzymały nagrodę. Ogromne ruchy poczyniły za to polskie zespoły, a przede wszystkim Virtus.pro i AGO. Ci pierwsi awansowali aż o 18 pozycji i obecnie zajmują 32. miejsce. Jest to pokłosie całkiem obiecującego występu na Moche XL Esports, a także serii zwycięstw w ESEA MDL czy występie w zamkniętych kwalifikacjach do Minora. VP tym samym zajmuje obecnie swoje najwyższe miejsce w rankingu, od kiedy doszło do grudniowych zmian w składzie. AGO Esports z kolei zanotowało potężny spadek na aż 48. miejsce. Jastrzębie z najlepszej drużyny w kraju, stały się czwartą siłą Polski. W światowym rankingu jest to spadek aż o 21 pozycji. Jedyną polską drużyną w TOP30 jest Aristocracy. Drużyna Wiktora “TaZ” Wojtasa zajmuje obecnie 28. miejsce, jest to awans o dwie lokaty. Do takiego osiągnięcia z pewnością przyczynił się DreamHack Open Summer, w którym Arcy odpadło w półfinale. Miejsce Drużyna Zmiana 1. Liquid – 2. Astralis – 3. ENCE – 4. Vitality – 5. FURIA – 6. FaZe – 7. fnatic +1 8. North +1 9. NRG -2 10. MIBR +1 — 28. Aristocracy +2 32. Virtus.pro +18 43. x-kom +4 48. AGO -21 90. Izako Boars +7 99. PACT +6 126. AVEZ +11 200. Pompa Black +5 260. ex-Codewise Unicorns -15 źródło: izaktv.pl
  4. fot. ESL POLSKA Virtus.pro w półfinale Moche XL Esports! Polacy wzięli odwet za przegrany mecz w zamkniętych kwalifikacjach do Minora i po ekscytującym pojedynku rozprawili się z BIG. Akcja rozpoczęła się na mapie de_mirage, gdzie głodni rewanżu Polacy od początku rzucili się swoim przeciwnikom do gardeł. Przewaga wypracowana w pierwszych rundach pozwoliła na duży komfort, co zresztą widać było po samych graczach VP. Solidna zaliczka nie została zmarnowana i na półmetku byliśmy świadkami wyniku 10-5. Druga pistoletówka również wpadła na konto podopiecznych Jakuba “kubena” Gurczyńskiego i po zaledwie kilku minutach mogliśmy cieszyć się ze zwycięstwa na premierowej arenie. Na legendarnym Duście 2 świetny start ponownie należał do nadwiślańskiej piątki, która chciała pójść za ciosem i zamknąć to spotkanie wynikiem 2-0. W pewnym momencie gra Virtus.pro jednak bardzo się posypała i wydawało się, że do rozstrzygnięcia wszystkiego będzie potrzebny również Train. Michał “snatchie” Rudzki i jego koledzy włączyli jednak piąty bieg i nie tylko zdołali doprowadzić do dogrywki, ale również osiągnąć w niej imponujący rezultat 4-0! Virtus.pro – 2:0 – BIG (Mirage 16-5, Dust2 19-15) źródło: izaktv.pl
  5. Imię: Patryk Wiek: 22 lata Kontakt: steam, forum Staż w sieci: Niebawem będzie dwa miesiące 1. Co Cię skłoniło do napisania podania? : Najpewniej skłoniła mnie chęć budowy tego forum, dodania do niego życia. 2. Kilka słów o sobie. Czym się obecnie zajmujesz - uczysz się, studiujesz, pracujesz? Nie chcę się powtarzać, więc zapraszam do mojego posta, gdzie napisałem trochę więcej o sobie. 3. Jakie zmiany na forum i w jego regulaminie jesteś w stanie zaproponować? jeśli coś zauważę, co byłoby do zmiany poinformuję odpowiednie osoby. 4. Jakie są Twoje szczególne wyróżnienia i osiągnięcia w sieci? Osobiście uważam, że moim największym osiągnięciem jest ilość ciekawych postów, które wrzucam . 5. Ile godzin dziennie jesteś w stanie poświecić na zajmowanie się forum? Na forum praktycznie jestem co chwilę. Kiedy jestem w pracy 8 godzin forum mam od początku pracy odpalone. 6. Czy jesteś w stanie płacić składkę na sieć? Płacę już składkę za admina..
  6. fot. ESL Za nami zamknięty etap kwalifikacji do europejskiego minora. Znamy już wszystkie osiem drużyn, które już niebawem powalczą o udział na Majorze w Berlinie. Pierwszym zespołem, który mógł dziś świętować awans, było NoChance. Martin “STYKO” Styk i jego koledzy zaprezentowali świetny powrót przeciwko Heroic i przekreślili marzenia skandynawskiej piątki o wyjeździe do Berlina. Dla Duńczyków jest to już piąty raz z rzędu, gdy odpadają z majorowego cyklu właśnie na tym etapie. NoChance – 2:1 – Heroic (Vertigo 11:16, Mirage 16:11, Nuke 16:9) Dla polskich fanów najważniejsze było oczywiście spotkanie numer dwa, gdzie zmierzyli się reprezentanci Virtus.pro oraz BIG. Ostatni mecz nadwiślańskiej piątki nie przebiegł jednak po ich myśli, a marzenia o StarLadder Major Berlin legły w gruzach. Virtus.pro – 0:2 – BIG (Train 11:16, Inferno 11:16) Świadkami sporej niespodzianki byliśmy z kolei w trzecim dzisiejszym meczu, gdzie OpTiC Gaming stanęło w szranki z niemieckim Sprout. Duńczycy zdawali się zdecydowanym faworytem, jednak ciężko nie odnieść wrażenia, że dzisiejsze wieści o utracie pracodawcy odbiły się na ich formie indywidualnej. Ekipa Timo “Spiidiego” Richtera wyszła z tego starcia zwycięsko i podobnie jak BIG wystąpi na Minorze w roli gospodarza. Sprout – 2:1 – OpTiC (Mirage 16:10, Nuke 11:16, Dust2 16:3) Bój o ostatni slot na europejskim Minorze rozegrał się pomiędzy Ancient oraz Tricked. W skandynawskich derbach lepsza okazała się ekipa Williama “drakena” Sundinam, a sam Szwed był najlepszą postacią swojego zespołu. Ancient – 2:0 – Tricked (Dust2 16:10, Nuke 16:13) Europejski Minor przed StarLadder Major 2019 zostanie rozegrany pomiędzy 17, a 21 lipca. Osiem zespołów powalczy o awans na najważniejszy turniej w uniwersum Counter Strike’a oraz część z puli nagród opiewającej na 50.000 dolarów. Zespoły biorące udział w europejskim Minorze: Fnatic mousesports CR4ZY North NoChance Ancient BIG Sprout źródło: izaktv.pl
  7. źródło : Dreamhack Środowy mecz miał rozstrzygnąć o tym, czy Virtus.pro awansuje do Minora w Berlinie. Niestety, polska drużyna przegrała z niemieckim BIG 0:2 Tym samym szanse, aby zobaczyć virtusów w Berlinie zostały zaprzepaszczone. Polacy nie dali rady wygrać z BIG w meczu drabinki przegranych podczas CQ Minor. Na Trainie, czyli pierwszej mapie, VP przejęło inicjatywę i rozpoczęło od wygrania aż pięciu rund z rzędu. Wszystko wskazywało na łatwo zdobyty punkt mapowy dla Niedźwiedzi, lecz rzeczywistość okazała się brutalna. BIG, jakby odmienione, wróciło do gry i tylko Arek "Vegi" Nawojski z Michałem "Michu" Mullerem byli w stanie obronić się przed atakami przeciwnika. To jednak nie wystarczyło i mapa zakończyła się porażką polskich zawodników 11:16. Inferno Polacy rozpoczęli po stronie broniącej i od razu zgarnęli rundę pistoletową na swoje konto. Na tym jednak zakończyła się ich mała dominacja. Niemiecka organizacja pewnie ruszyła po swoje i zgarnęła aż dziewięć punktów z rzędu. To oznaczało dla Virtus.pro tylko jedno – konieczność odrobienia strat. Finalnie ta sztuka się udała i w trakcie dwudziestej rundy na ekranach kibiców pojawił się remis. BIG nie przestawało jednak zdobywać punktów i druga mapa zakończyła się ich zwycięstwem 16:11. źródło: sport.tvp.pl
  8. Dawno nie mieliśmy aktualizacji do CS:GO, więc Valve postanowiło wypuścić łatkę, która naprawia kilka błędów, z którymi borykała się część graczy. Już od jakiegoś czasu część społeczności CS:GO borykała się z problemem, który automatycznie wyrzucał gracza z meczu. Wszystko na to wskazuję, że po dzisiejszej łatce nie powinno być już żadnych komplikacji z normalnym rozegraniem meczu. Ponadto deweloperzy dodali zakładkę z wydarzeniami dla chińskiej wersji gry oraz naprawili błąd związany z zakładnikami. [MISC] Zmniejszony czas trwania śladów niektórych materiałów leżących na ziemi. Ładunki na zakładniku, spadną od razu po jego podniesieniu. [PERFECT WORLD] Dodano panel z wydarzeniami dla graczy w chińskiej wersji. źródło: izaktv.pl
  9. Z mojej perspektywy jest to bardzo dobry pomysł. Jest też jedna rzecz, która musi być naprawiona a mianowicie żeby tę muzykę można było wyłączyć według swoich upodobań.
  10. By nie wisieć na kablu Kabel kojarzy się negatywnie nie tylko jako synonim donosiciela. To również swego rodzaju symbol ograniczenia, z którym walczą zarówno użytkownicy sprzętu elektronicznego, jak i ich wytwórcy. Niestety łączność bezprzewodowa nie zawsze działa tak, jakby się chciało i zdarza się, że transmisja danych jest przerywana. W przypadku połączenia internetowego może być to bardzo irytujące, zwłaszcza jeśli chcemy swobodnie korzystać z sieci w dowolnej części naszego mieszkania lub musimy się poruszać w jego obrębie. Poznaj problem Czy raczej problemy. Piotr wskazuje tu dwa: za mały zasięg sieci i niewystarczającą prędkość. Warto wiedzieć, że w rezultacie nawet urządzenie, które pracuje na granicy zasięgu uznawalnego za przyzwoity nie osiąga odpowiedniej prędkości. Źródła tych problemów są dość nieoczywiste i choć chciałoby się szukać ich u dostawców internetu, mogą znajdować się gdzie indziej. Przy całym dobrodziejstwie sieci bezprzewodowych pojawiają się również przeszkody… i to dosłownie, bo zasięg wifi ograniczają głównie ściany budynku / mieszkania, ale również meble czy zamknięte drzwi, większe lustra itp. – wyjaśnia Piotr, wskazując też na stropy i ściany zewnętrzne, blokujące zasięg na innym piętrze lub w ogrodzie. Inną przyczyną kłopotów z wifi może być popularność tej opcji połączenia. Gdy w dużych skupiskach mieszkańców każdy posiada własną sieć, dochodzi do walki o skrawek niezatłoczonej przestrzeni. Zajmij się routerem Wbrew popularnemu powiedzeniu są takie ścianki, których się nie przestawić. Dlatego też zamiast na zmianie budynku lub jego lokatorów, lepiej skupić się na routerze. Piotr apeluje, by się go nie wstydzić: umieszczenie urządzenia na widoku, w centrum mieszkania czy danego piętra domu, zdecydowanie poprawi możliwość rozprzestrzeniania się sygnału. Pamiętać musisz również o aktualizacji oprogramowania. Tu Piotr przypomina, że są modele routerów, które posiadają możliwość zmiany software’u na stworzony na zasadach open source. Zaletą takiego rozwiązania jest więcej opcji konfigurowania urządzenia. Istnieją także modyfikacje dla routerów, które nie obsługują alternatywnego oprogramowania. Tu jednak nasz ekspert ostrzega – w takim wypadku zmiany wprowadzasz na własną odpowiedzialność i musisz się liczyć z ryzykiem nieodwracalnego uszkodzenia sprzętu, a co za tym idzie – utraty gwarancji (jeśli router dalej na niej jest). Piotr odnosi się również do popularnego przekonania, że większa ilość antenek równa się większemu zasięgowi sieci: jest to często prawdą, ale głównie z powodu tego, że tak wyposażony router posiada dwa lub trzy moduły radiowe. Ilość anten jest tu więc koniecznością. Jako ciekawostkę podaje niemniej to, że obecnie anteny nie są wymienialne, a równie dobry zasięg posiadają routery z przekaźnikami niewidocznymi. Najnowsze technologie pozwalają na produkcje takich urządzeń, które są coraz szybsze i jednocześnie zgrabnie komponują się w przestrzeni mieszkania czy domu bez „atakowania” wzroku wspomnianymi antenami – wyjaśnia. Dochodzą tu więc również kwestie estetyczne. Zadbaj o odpowiednie ustawienia Tutaj do akcji wchodzi Przemysław i rzuca konkretnymi liczbami. Moc routera sugeruje ustawić na 18 dBi plus 2 dBi na antenkach, co da łącznie 20 dBm. Dalej podaje konfigurację dla poszczególnych częstotliwości. Dla 2.4GHz poleca kanały 3 i 11 oraz pasmo 20/40M Ce i eC, natomiast dla częstotliwości 5 GHz – kanał 48 i pasmo 20/40/80M Ceee. Pokrycie perfekcyjne w domu i wokoło, nawet 30 m dalej mam jeszcze zasięg – zapewnia. Piotr zwraca natomiast uwagę, że częstotliwość 2.4 GHz – jako najpopularniejsza – może być oblegana przez innych użytkowników. Przy o wiele mniej zatłoczonej częstotliwości 5 GHz przypomina, że ma ona większą podatność na „zanikanie” w napotkanych na drogach przeszkodach (te nieszczęsne ściany…). Zaletą jest natomiast osiąganie szybszych transferów pomiędzy urządzeniami niż w przypadku standardu 2.4. Sprawdź inne urządzenia Pracując nad poprawieniem zasięgu wifi weź pod uwagę nie tylko router. Przede wszystkim policz urządzenia, które korzystać mają z jednego punktu dostępowego. Zdaniem Piotra lepiej ograniczyć się do maksymalnie dziesięciu, choć bardziej wydajne routery mogą dostarczyć dobry sygnał więcej niż dwudziestu klientom bezprzewodowym. Pamiętaj również o sprawdzeniu swojej karty sieciowej. Jeśli należy do starszej generacji lub jest po prostu słabsza może uniemożliwić odbiór transferu dobrej jakości – nawet jeśli posiadany przez Ciebie router to „nieśmigana nówka”. Wtedy konieczną będzie wymiana karty. Warto także dodać, że wspomniana aktualizacja oprogramowania tyczy się nie tylko routera, ale i innych elementów sieci. Rozważ zakup dodatkowego sprzętu Rozwiązaniem problemów z zasięgiem wifi może być także dokupienie odpowiednich urządzeń. Jednym z nich jest dodanie jeszcze jednego punktu dostępowego, podłączonego kablem LAN do routera. Piotr określa to jako metodę bezstratną pod kątem przepustowości, dzięki połączeniu kablem oraz odciążeniu routera przez przekazanie części użytkowników „pod opiekę” nowego AP. Inne sugerowane urządzenie to repeater, powielający sygnał SSID i tworzący tym samym nowy punkt dostępowy. Piotr ostrzega jednak, że wszystkie repeatery mają pewną wadę. Urządzenia do nich podłączone mają do dyspozycji połowę transferu sieci, gdyż wzmacniacz potrzebuje 50% pasma na odbieranie i drugie tyle na wysyłanie sygnału. Są na szczęście wyjątki – repeatery z dwoma radiami, z których jedno służy do odbioru, a drugie do przesyłu danych. Ostania sugerowana opcja to rozwiązanie przyszłościowe, czyli systemy wifi typu MESH. Przeważnie składają się z zestawów kilku identycznych urządzeń, z których jedno staje się routerem, a kolejne bezprzewodowo podłączonymi punktami dostępowymi z wifi. Tak stworzona sieć ma na całej powierzchni tę sama nazwę (SSID), a urządzenia przemieszczające się w jej zasięgu są niezauważalnie przełączane pomiędzy punktami. Jak największą zaletę Piotr wskazuje tutaj nie tylko zasięg, ale i wysoką wartość transferów oraz łatwość obsługi, w której pomagają smartfonowe aplikacje. źródło: geex.x-kom.pl
  11. CEO PlayStation, Jim Ryan, tuż przed targami E3 2019 przekazuje kolejne szczegóły związane z PlayStation 5. Przede wszystkim: konsola umożliwi międzygeneracyjny crossplay. Oznacza to, że posiadacze PS5 będą mogli grać w wybrane tytuły przeciwko użytkownikom konsoli PS4. To nie wszystko! Zapisane stany gier z konsoli obecnej generacji będzie można przenieść do gier wydawanych już z myślą o konsoli kolejnej generacji. Później, rozgrywkę będzie można kontynuować ponownie na starszym urządzeniu. W rozmowie z CNET Jim Ryan przyznał również, że szybki dysk SSD w PlayStation 5 montowany będzie domyślnie - nawet w najtańszych zestawach. Nie będzie to więc opcjonalny element śrubujący mocno cenę urządzenia. Z resztą, dyski SSD są obecnie najtańsze od lat, a ich ceny wciąż spadają. Informacją, która ucieszy zwłaszcza posiadaczy wydajnych komputerów stacjonarnych rozważających zakup konsoli będzie zapewne informacja związana z jakością gier. CEO PlayStation obiecuje, że wybrane tytuły będzie można ogrywać w rozdzielczości 4K i w 120 klatkach na sekundę. Prawdę mówiąc trudno uwierzyć w te zapewnienia – o ile nie dotyczą one najprostszych gier, o najniższych wymaganiach. Dziś gry konsolowe działają co najwyżej w rozdzielczości 4K przy 30 kl./s., rzadziej 60 klatkach na sekundę. Przesiadka na 120 klatek wydaje się naturalnym kolejnym krokiem - konsole powinny w końcu starać się dogonić najwydajniejsze komputery – problem leży jednak w ewentualnej cenie takiego rozwiązania. Dobrze byłoby, gdyby tytuły AAA działały na PlayStation 5 w rozdzielczości 4K i 60 klatkach na sekundę. Będzie to trudne zadanie - obecnie jedynie drogi układ GeForce RTX 2080 Ti radzi sobie z utrzymaniem płynnej grafiki w tej jakości, przy tej liczbie klatek... jedynie w niektórych grach. Karta graficzna kosztuje ok. 5000 złotych, a więc trudno się spodziewać, by Sony decydowało się na układ o choćby zbliżonej wydajności w konsoli sprzedawanej za ok. 2000 złotych. A może PlayStation 5 będzie szalenie droga? Więcej informacji na temat PlayStation 5 zostanie upublicznionych zapewne już w trakcie E3 2019. źródło : CNET , instalki.pl
  12. Jak zostało napisane wyraźnie na czerwono "nie spełniasz wymagań nie składaj podania" Jak dla mnie wiek 14 lat to jeszcze nie ten czas, mimo przegranych tylu godzin na serwerze. Nie posiadasz linku do GameTrackera? https://www.gametracker.com/server_info/145.239.236.193:27165/ - na tej stronie wpisz swój nick i oto będziesz miał link 🙂 Patrząc na podanie również widać błędy ortograficzne. Podsumowując jestem na nie. Pozdrawiam, ByczoFernando
  13. fot. Meulemans Benjamin/@benmlns Złota szesnastka wyłoniona. To właśnie te drużyny już w przyszłym tygodniu powalczą między sobą, by postawić kolejny krok na drodze do awansu na StarLadder Major Bearlin 2019. Szesnaście zespołów, ale tylko jeden z nich pochodzi z Polski. Mowa tutaj o Virtus.pro, które przez etap otwarty przebrnęło dopiero wczoraj, pokonując po drodze m.in. rodaków z Aristocracy oraz rumuńskie Nexus Gaming. Razem z podopiecznymi Jakuba „kubena” Gurczyńskiego przepustkę do kolejnej fazy zmagań zapewnił sobie Team Ancient ze Szwecji, czyli pogromcy AGO Esports. Ta dwójka dołączyła do ekip, które znamy już od jakiegoś czasu. A ich lista jest naprawdę niesamowita, bo mamy tutaj przecież m.in. srebrnych medalistów Intel Extreme Masters Sydney z Fnatic, a także mousesports, które niedawno wygrało DreamHack Open Tours 2019. Nie zabraknie także innych przedstawicieli najlepszej dwudziestki rankingu HLTV, jak chociażby BIG, North czy też OpTic Gaming. Ostateczna lista uczestników zamkniętego turnieju kwalifikacyjnego prezentuje się następująco: Team Ancient BIG Fnatic Team GamerLegion Heroic Maknitude mousesports NoChance Nordavind North OpTic Gaming Sprout Tricked Esport Valiance & Co Virtus.pro Windigo Gaming Zamknięte eliminacje do europejskiego Minora odbędą się w dniach 10-12 czerwca – w rozgrywkach udział weźmie łącznie szesnaście ekip, w tym marki takie jak Fnatic, mousesports czy BIG. Awans na turniej lanowy wywalczy sobie osiem drużyn. źródło: cybersport.pl
  14. Na mapie de_ruby odkryto bardzo ciekawego easter egga. Wcielając się w rolę antyterrorysty, musimy iść po prostu przed siebie, aż znajdziemy się na przystanku. Możemy wtedy zauważyć reklamę salonu samochodowego. Jak się okazuję, zamieszczony na niej adres strony internetowej (mass-cars.com) rzeczywiście istnieje. Po wpisaniu, naszym oczom ukazuję się widok (prawdopodobnie) nowej mapy lub mapy , która jest w trakcie tworzenia . Domena została zarejestrowana w lutym tego roku, a więc na długo przed wprowadzeniem de_ruby do gry przez Valve . Jej autorem jest catfood. źródło: epicplayz.pl
  15. 1. Nick na serwerze: ByczoFernando 2. Wiek: 22 lata 3. Link do twojego profilu steam: srello94 4. Czy posiadasz sprawny mikrofon?: Tak, posiadam 5. Znajomość SourceModa (1/10): 5/10 6. Link do GameTracker: https://www.gametracker.com/player/ByczoFernando/145.239.236.193:27165/ 7. Dlaczego Ty?: Myślę, że minęło trochę czasu od poprzedniego podania i teraz nastał ten odpowiedni moment, by podanie złożyć ponownie. 8. Ile jesteś w stanie dziennie poświęcać czasu na serwerze?: Szacuję, że dwie godziny dziennie, lecz przy wolnych dniach od pracy poświęcę więcej 9. Składka (SmS/Przelew/inne): sms 10. Kontakt: Steam, Forum, TS3
  16. Powoli zbliżamy się do końca DreamHack Masters Dallas. Nadszedł czas na półfinały, a w nich zobaczymy FaZe kontra ENCE, oraz Liquid z FURIA. Półfinały rozpoczną się od starcia Liquid kontra FURIA. Amerykanie z północy radzą sobie póki co bez zarzutu, wygrywając z Lucid Dream, North i na końcu z FaZe. W świetnej formie jest Russel “Twistzz” Van Dulken, który był bohaterem meczu ćwierćfinałowego. FURIA z kolei to miła niespodzianka tego turnieju. Po ciężkim meczu zakończonym porażką z ENCE nie ma już śladu. Brazylijczycy oczyścili umysł i roznieśli Vitality dwa razy 16:8. Dla zawodników z Kraju Kawy jest to pierwszy tak mocno obsadzony LAN, na którym dochodzą do strefy medalowej. Brak doświadczenia może okazać się kluczowy w starciu z tak potężnym rywalem jakim jest Liquid. Druga drużyna na świecie bardzo rzadko przegrywa pojedynki BO3, ponadto wygląda na to, że Amerykanie z północnej półkuli mają ochotę na ostateczny triumf na DH. Pikanterii dodaje fakt, że obie drużyny jeszcze ze sobą nie zagrały. Może być to ciekawy pojedynek, jednak nikogo nie zdziwiłaby dominacja Liquid i szybka egzekucja na niedoświadczonych Brazylijczykach. Liquid – FURIA – 21:00 Drugi pojedynek wydaje się ciekawszy z polskiego punktu widzenia. Obejrzymy bowiem w nim FaZe z Filipem “NEO” Kubskim w składzie, które zmierzy się z ENCE. Fiński skład jak na razie jest niepokonany na tym turnieju, nie miał jednak okazji zmierzyć się z drużynami z pierwszej dziesiątki rankingu HLTV. Europejski mix z kolei poza potknięciem z Liquid również nie ma sobie nic do zarzucenia i dotychczas pewnie wygrywał swoje mecze. Jest to z pewnością spory plus dla NEO, który gra w nowym zespole dopiero od kilkunastu dni, a już dochodzi z nim do czołowych lokat na prestiżowym turnieju. ENCE lubi w ostatnim czasie grę na LANie, widać że zawodnicy ze Skandynawii dobrze się czują, gdy grają pod presją oraz mają bezpośredni kontakt ze swoimi fanami. FaZe z kolei dalej ma nad sobą “parasol ochronny” ze względu na zmiany personalne i z pewnością nikt nie oczekuje, że wyniki przyjdą natychmiast. Mimo to wydaje się, że półfinał DreamHack Masters Dallas to już całkiem spore osiągnięcie. Czy FaZe kontynuuje swoją kampanię i zagra jutro w finale? Według bukmacherów nie, ci jednogłośnie wskazują na ENCE. Na wynik jednak musimy poczekać co najmniej jeszcze parę godzin. FaZe – ENCE – 00:50 źródło: izaktv.pl
  17. Czarna passa polskich drużyn trwa nadal. Wszyscy Polacy odpadli z kwalifikacji do turnieju GG.BET Cologne Invitational, który był ostatnią przepustką, aby wystąpić na ESL One Cologne. W cieniu rozgrywanych otwartych kwalifikacji do Minora, rozegrane zostały eliminacje do GG.BET Cologne Invitational, gdzie walka toczyła się o awans do turnieju, w którym główną nagrodą było zdobycie miejsca na ESL One Cologne. Niestety wszystkie polskie drużyny pożegnały się z eliminacjami. W rozgrywkach widzieliśmy m.in. Virtus.pro, AVEZ oraz mix grający pod nazwą Misiak. Najwcześniej z eliminacjami pożegnał się zespół Wiktora “Mynio” Kruka, który przegrał w trzeciej rundzie na Dracarys. Niestety chwilę później z kwalifikacji odpadli również gracze Virtus.pro, ulegając na portugalskie UNREALS-. Najdalej ze wszystkich polskich ekip dotarła sklejka Mateusza “JRZ” Jarosza, której udało się dotrzeć 1/16. Tam lepsi okazali się gracze reprezentujący barwy BlueJayS. źródło : izaktv.pl
  18. E-sport z każdym kolejnym rokiem i każdą kolejną dużą imprezą staje się coraz większym i ważniejszym zjawiskiem. Jeśli następnym razem w towarzystwie ktoś zacznie ten temat, mamy dla Was dziesięć ciekawostek, którymi będziecie mogli zabłysnąć. 10 niezwykłych faktów o e-sporcie, którymi błyśniesz w towarzystwie Zachęcamy, żeby potraktować ten tekst także jako zachętę do dalszego zgłębiania fascynującego świata e-sportu. Zacząć warto od śledzenia rozgrywek podczas mistrzostw IEM 2017 w Katowicach. Duże zawody e-sportowe nie są wymysłem XXI wieku Już w 1980 roku Atari zorganizowało w USA ogólnokrajowe zawody w japońską grę Space Invaders. Tytuł ten nie pozwalał grać przeciwko sobie, więc gracze rywalizowali o to, komu uda się zdobyć najwięcej punktów. Zawody w grze Space Invaders w 1981 roku Najpierw przeprowadzono regionalne eliminacje w Nowym Jorku, Los Angeles, San Jose, Dallas i Chicago, a potem ich zwycięzcy spotkali się w czymś, co prasa określiła jako Superbowl Space Invaders. Warto wspomnieć, że turniej zwyciężył Bill Heineman, który później został programistą i projektantem gier wideo, a w 2003 roku zmienił płeć i imię na Rebecca, ale to już zupełnie inna historia. Używany samochód był jedną z największych nagród w e-Sporcie Dennis "Thresh" fong, Ferrari i John Carmack Fot. Heresy22/Creative Commons W 1997 roku w Atlancie odbyła się głośna impreza Red Annihilation, na której rozegrano turniej w grę Quake. Z około 2000 graczy, którzy wzięli udział w sieciowych eliminacjach, wyłoniono 16 zawodników, którzy walczyli na miejscu na scenie. Główną nagrodą było należące do Johna Carmacka (jednego z twórców Quake'a) Ferrari 328 GTS. Do dziś te samochody mogą kosztować nawet ponad 100 tysięcy dolarów. Tę niezwykłą nagrodę zdobył Dennis "Thresh" Fong. Co jednak ciekawe, Carmack musiał opłacić mu ubezpieczenie, na które nie było go stać. Później Fong okazał się bardzo sprawnym przedsiębiorcą. Były progamer założył firmę Xfire i sprzedał ją w 2006 roku za 102 miliony dolarów. 43 miliony unikatowych widzów mistrzostw LoL-a League of Legends League of Legends to obecnie najpopularniejsza dyscyplina e-sportu. Mistrzostwa świata w tę grę w 2016 roku oglądało 43 miliony widzów. Warto dodać, że mowa nie o pojedynczym meczu, a całej serii spotkań, składających się na mistrzostwa. Ta liczba robi wrażenie, ale dla skali powiedzmy, że mecz krykieta (tak, jeden mecz) Indie-Pakistan 15 lutego 2015 roku oglądało 288 milionów widzów. Mundial w 2014 roku śledziło zaś ponad trzy miliardy kibiców, a około miliarda oglądało mecz finałowy. Wyraźnie widać, że e-sport, choć wielki i rośnie, wciąż jeszcze ma długą drogę, by dorównać najpopularniejszym dyscyplinom sportowym. Najwięcej zarabiają zawodnicy DOTA 2 DOTA 2 - zawody Boston Major Choć DOTA 2 przez wielu uznawana jest za "tą mniej fajną" wersję League of Legends, to właśnie zawodnicy tej dyscypliny zarabiają najwięcej. Witryna esportsearnings.com tworzy aktualizowane na bieżąco zestawienie graczy, którzy wygrali najwięcej pieniędzy na turniejach. Do miejsca 58 włącznie widzimy tam samych graczy DOTY, z wyjątkiem miejsc 33 i 34. Polski zawodnik Counter-Strikea dostał nowego mercedesa od właściciela drużyny Wiktor "TaZ" Wojtas, kapitan Virtus.Pro po zwycięstwie Fot. facebook.com/g5taz Anton Czerepiennikow, właściciel organizacji Virtus.Pro, po turnieju DreamHack Masters Las Vegas 2017 podarował Wiktorowi "TaZ-owi" Wojtasowi mercedesa klasy E. W dłuższym poście na oficjalnej stronie Virtus.Pro mogliśmy przeczytać, że był to dowód uznania nie tyle dla wyników sportowych, co dla wielu lat wspólnej pracy i lojalności. Przede wszystkim jednak Anton chciał podziękować za to, że TaZ parę lat temu przekonał go do wiary w polskich zawodników. Profesjonalni gracze w StarCrafta II potrafią wykonać nawet kilkaset operacji na minutę StarCraft II: Legacy of the Void Zwycięzca turnieju StarCrafta II Dreamhack 2011 - Huk z Team Liquid w trakcie zawodów wykonywał 298 akcji w grze na minutę (APM)! To prawie pięć akcji na sekundę. Zawodnicy StarCrafta II są znani z ogromnego tempa prowadzenia rozgrywki. Umiejętność działania z niesamowitą szybkością jest ważna i przyjmuje się czasem, że profesjonalny gracz powinien mieć APM na poziomie ponad 150. Trzeba jednak pamiętać, że szybkie klikanie nie jest najważniejszym wyznacznikiem umiejętności gracza. Na wspomnianym wyżej turnieju Merz z Team Dignitas osiągnął 470 akcji na minutę i... szybko odpadł z gry. Największa wygrana w historii e-sportu to 9 139 002 do podziału na pięciu DOTA 2 Chińska drużyna Wings Gaming zajęła pierwsze miejsce w turnieju The International 2016 i zgarnęła ponad dziewięć milionów dolarów z puli nagród, wynoszącej ponad 20 milionów. Zespół składał się z pięciu graczy (bez trenera), więc na każdego z nich przypadło po ponad milion osiemset tysięcy dolarów. Warto dodać, że pula nagród w turniejach The International jest fundowana przez samych fanów DOTA 2. Kupują oni specjalny zestaw cyfrowych bonusów do gry, a część przychodów trafia do zawodników. W Chinach żyje 100 milionów fanów e-sportu W Chinach żyje 100 milionów fanów e-sportu Liczba graczy w Chinach już dawno przekroczyła 500 milionów osób. To więcej niż cała populacja USA i Rosji, razem wzięte! To oznacza także rekordową liczbę fanów e-sportu. Obecnie szacuje się, że jest ich aż 100 milionów. Szczególnie popularna jest tam gra League of Legends. Tak popularna, że w 2015 roku jej twórców wykupił chiński Tencent. Pierwszą supergwiazdą e-sportu był Johnathan “Fata1ity” Wendel Jonathan "Fatal1ty" Wendell Urodzony w 1981 roku Wendel zaczął grać profesjonalnie w czasach Quake'a, a potem występował także między innymi w zawodach Call of Duty, Unreal Tournament 2003, Counter-Strike'a i polskiego Painkillera. Uznaje się, że Wendel był pierwszą e-sportową gwiazdą, a jego występy miały ogromne znaczenie dla popularności zjawiska. W czasie kariery wziął on udział w dziesiątkach turniejów, wygrywając łącznie prawie pół miliona dolarów. Najwięcej, aż 150 tysięcy dolarów, w zawodach w Painkillera CPL World Tour Finals 2005. E-sportowcy przechodzą na emeryturę po "dwudziestce" E-sportowcy też kiedyś przechodzą na emeryturę i jak pokazują liczne przykłady, często robią to bardzo wcześnie. Przywołajmy przypadek Stephena "Snoopeha" Ellisa, gracza League of Legends, który grał między innymi dla Evil Geniuses i SK Gaming. Odszedł on na emeryturę w wieku 23 lat i wcale nie był to rekord. Z drugiej strony można jednak popatrzeć na zawodników polskiej drużyny Counter-Strike'a Virtus.Pro. Trzech z nich ma około "trzydziestki", a pod koniec 2016 roku podpisali oni kolejny kontrakt na cztery lata dalszej gry. Co zawodnicy robią potem? Niektórzy idą na studia i do pracy, ale duża część zostaje w e-sporcie. Byli progracze mogą być komentatorami, trenerami, managerami drużyn, czy organizatorami turniejów. źródło: onet.technologie.pl
  19. Choć flagowa produkcja EA Sports tradycyjnie wydawana jest pod koniec września, to twórcy już teraz postanowili potwierdzić prace nad kolejną częścią. W FIFA 20 do dyspozycji graczy mają zostać oddane nowe tryby. FIFA 20 oficjalnie potwierdzona! Nadchodzą nowe tryby fot. EA Sports FIFA 20 na pewno trafi na PlayStation 4, Xbox One, PC, a bardzo prawdopodone, że z EA Sports przygotuje również wersję na Nintendo Switcha. Dyrektor finansowy i operacyjny amerykańskiej firmy Blake Jorgensen powiedział, że: „FIFA 20 będzie zawierać kilka istotnych, nowych funkcji”, a sama gra ma być poszerzona o „znaczące innowacje i nowe sposoby rozgrywki”. fot. Ea Sports Dyrektor generalny Andrew Wilson przyznał zaś, że w nowym roku finansowym "Elektronicy" dostarczą graczom wiele nowych gier, a jednocześnie do „FIFA 20 zostanie dodanych kilka nowych, dużych dodatków”. Na razie brak jakichkolwiek konkretnych szczegółów, ale ze względu na fakt, że EA Sports bada funkcjonowanie cross-playa w grze Apex Legends, bardzo możliwe, że gracze wszystkich platform po raz pierwszy będą mogli rywalizować między sobą. Biorąc pod uwagę ostatnie lata wydaje się bardzo prawdopodobne, że FIFA 20 trafi do sklepów około 27 września 2019, a tydzień wcześniej produkcja zostanie oddana w ręce subskrybentów EA Access, Origin Access oraz Origin Access Premier. Demo powinno zostać udostępnione w okolicach 12 września. źródło: polsatsport.pl
  20. Mid-Season Invitational 2019 jest już za nami. Najwyższa pora, aby podsumować zawodników z czołowej światowej szóstki, których poczynania mogliśmy śledzić na przestrzeni ostatnich dni. A czy coś może lepiej zobrazować występy zawodników niż ich statystyki? Pewnie tak, ale i tak zdecydowaliśmy się przedstawić wyniki wykręcone przez uczestników MSI. Standardowo też przyjrzymy się, jak radzili sobie bohaterowie w poszczególnych kategoriach. A więc, jakby powiedział kierowca autobusu zanim przeszedłby do klaskania – jedziemy! Uwaga – statystyki liczone na podstawie Match History, VOD z gry oraz, w przypadku niektórych kategorii, serwisów poświęconych League of Legends. Dokładne wartości mogą odbiegać od przedstawionych poniżej. Druga mapa półfinałowego meczu SKT z G2 Esports nie była brana pod uwagę w przypadku zdobytego złota, postawionych wardów i zadanych obrażeń (w związku z problemami technicznymi Match History z tego spotkania nie jest dostępne). Statystyki graczy W porównaniu ze statystykami LEC 2019 Spring Split (które możecie znaleźć tutaj) postanowiłem ograniczyć liczbę kategorii do ośmiu. Wśród nich są osiągnięte KDA, wynik creepów oraz złota na minutę, pula bohaterów oraz wiele więcej. Nie zabraknie też dream teamów, czyli czołowej piątki utworzonej przez graczy ze wszystkich pozycji. Wyjątkowo nie będziemy nikogo wyłączać z rankingu, bowiem tym razem nie ma takiej potrzeby – nie dość, że każda ekipa rozegrała dziesięć meczów, to najmniejsza liczba występów na Summoner’s Rift przez jednego zawodnika wynosiła cztery, a 40 procent gier wystarczy, aby nie eliminować jednostki. Tylko dla KDA Stosunek sumy zabójstw i asyst do śmierci. 1. | Teddy | Park Jin-seong KDA: 7,06 (58/18/71) SK telecom T1 2. | Clid 3. | Faker 4. | JackeyLove 5. | Meliodas Kim Tae-min Lee Sang-hyeok Yu Wen-Bo Hoàng Tiến Nhật SK telecom T1 SK telecom T1 Invictus Gaming Phong Vũ Buffalo KDA: 5,16 KDA: 4,92 KDA: 4,88 KDA: 4,57 Proszę zachować spokój. To nic dziwnego, że akurat marksman przoduje w rankingu KDA, bardziej zaskakujący może być natomiast fakt, że nie jest nim Yu „JackeyLove” Wen-Bo. No ale o to byłoby bardzo trudno zważywszy na aż 32 śmierci chińskiego gracza. To więcej niż ktokolwiek z SK telecom T1 i to właśnie brak tak dużej liczby zgonów był głównym czynnikiem, dla którego SKT T1 zdominowało ranking KDA. Dla przykładu lider tej kategorii, Park „Teddy” Jin-seong, siwy ekran oglądał tylko 18 razy. Mniej od niego ginęli tylko dżunglerzy Phong Vũ Buffalo, jednak oni łącznie rozegrali mniej meczów niż sam Teddy. KDA Dream Team Khan Kim Dong-ha Clid Kim Tae-min Faker Lee Sang-hyeok Teddy Park Jin-seong Mata Cho Se-hyeong KDA: 3,36 KDA: 5,16 KDA: 4,92 KDA: 7,06 KDA: 4,16 Nie, powyższy skład to nie triumfatorzy Worlds 2019 (przynajmniej jeszcze nie, może Korei uda się wrócić na salony). To, że wszyscy reprezentują barwy jednej drużyny, bardziej obrazuje bezpieczny styl SK telecom T1. Nie jest dziełem przypadku, że sortując powyższych graczy rosnąco wobec KDA oraz osobno malejąco według DPG otrzymalibyśmy w większości dokładnie takie same zestawienia. Wyjątkiem jest górna aleja, gdzie średnio na grę rzadziej niż Kim „Khan” Dong-ha ginął Su „Hanabi” Chia-Hsiang. Gdyby tylko toplaner Flash Wolves był bardziej agresywny, być może oglądalibyśmy inną piątkę, niż złożoną wyłącznie z zawodników SK telecom T1. Gramy razem! Procentowy udział (zabójstwo lub asysta) w łącznej liczbie zabójstw drużyny w rozegranych potyczkach (KP = kill participation). 1. | Meliodas | Hoàng Tiến Nhật KP: 82,05% (64/78) Phong Vũ Buffalo 2. | Bugi 3. | Rather 4. | Clid 5. | Xmithie Lee Seong-yeop Shin Hyeong-seop Kim Tae-min Jake Puchero Flash Wolves Flash Wolves SK telecom T1 Team Liquid KP: 81,25% KP: 75,89% KP: 75,69% KP: 75,63% Dobra zmiana – takim określeniem mogą posłużyć się włodarze Phong Vũ Buffalo, którzy podczas fazy grupowej postanowili dokonać roszady w dżungli. Hoàng „Meliodas” Tiến Nhật okazał się znacznie bardziej aktywnym graczem niż Bùi „XuHao” Hoàng Sơn Vương, co obrazuje chociażby powyższe zestawienie. 18-latek okazał się najlepszy pod względem uczestnictwa w zabójstwach drużynowych. Oprócz niego w przynajmniej czterech z pięciu fragów swojego zespołu brał udział dżungler Flash Wolves – Lee „Bugi” Seong-yeop, zaś pozostali zawodnicy z czołowej piątki byli pomocni przy niewiele ponad 3/4 eliminacji drużynowych. KP Dream Team Hanabi Su Chia-Hsiang Meliodas Hoàng Tiến Nhật Rather Shin Hyeong-seop Betty Lu Yu-Hung CoreJJ Jo Yong-in KP: 61,61% KP: 82,05% KP: 75,89% KP: 69,64% KP: 68,02% „W jedności siła” mogliby krzyknąć zawodnicy Flash Wolves, gdyby udało im się osiągnąć coś więcej na Mid-Season Invitational niż tylko awans do fazy grupowej. Coż, przynajmniej zapisali się w naszym rankingu, a to też zawsze osiągnięcie, nieprawdaż? Tak czy inaczej aż trzech zawodników KP Dream Teamu stanowią właśnie Wilki, a dwóch pozostałych graczy FW było bardzo, BARDZO blisko tego celu. Widzieć więcej = wiedzieć więcej Suma zdobytych punktów wizji w przeliczeniu na minutę. (VSPM = vision score per minute). Statystyki pochodzą z serwisu Games Of Legends. 1. | Palette | Nguyễn Hải Trung VSPM: 2,61 Phong Vũ Buffalo 2. | Mikyx 3. | Mata 4. | Clid 4. | CoreJJ Mihael Mehle Cho Se-hyeong Kim Tae-min Jo Yong-in G2 Esports SK telecom T1 SK telecom T1 Team Liquid VSPM: 2,59 VSPM: 2,4 VSPM: 2,33 VSPM: 2,28 Czasem trzeba wynagrodzić tych mniej widocznych bohaterów. Bo chociaż oni są mało zauważalni, to dzięki nim można zauważyć więcej. Jeśli jeszcze się nie domyśliliście, mowa o wspierających oraz ich kontroli wizji na Summoner’s Rift. Pod tym względem supporci są niezastąpieni, a najlepiej o wizję swojego zespołu dbał zawodnik Phong Vũ Buffalo, Nguyễn „Palette” Hải Trung. Tuż za nim uplasował się mistrz MSI 2019 – Mihael „Mikyx” Mehle, pierwszy z czterech triumfatorów, których zobaczymy w poniższym rankingu. VSPM Dream Team Khan Kim Dong-ha Clid Kim Tae-min Faker Lee Sang-hyeok Doublelift Yilliang Peng Palette Nguyễn Hải Trung VSPM: 1,10 VSPM: 2,33 VSPM: 1,22 VSPM: 1,34 VSPM: 2,61 Może i Cho „Mata” Se-hyeong nie miał najlepszego wyniku jeśli chodzi o VSPM, ale to w dużej mierze za sprawą aktywności pozostałych członków SK telecom T1. Aż trzech reprezentantów Korei Południowej znalazło się w Dream Teamie w tej kategorii, a najwyższy z wynik z tych trzech był niewiele gorszy, niż samego Maty. Na pozycji marksmana wylądował Yilliang „Doublelift” Peng, choć walka o fotel lidera w tym przypadku była bardzo zacięta (jakby akurat w tej kategorii botlanerzy chcieli się wykazać). Mistrzowie pierwszej krwi Procentowy udział (zabójstwo lub asysta) w pierwszej krwi (FBP = first blood participation). 1. | Clid | Kim Tae-min FBP: 53,3% (8/15) SK telecom T1 2. | Meliodas 3. | Khan 4. | Ning 5. | BigKoro Hoàng Tiến Nhật Kim Dong-ha Gao Zhen-Ning Đặng Ngọc Tài Phong Vũ Buffalo SK telecom T1 Invictus Gaming Phong Vũ Buffalo FBP: 50% FBP: 46,7% FBP: 42,9% FBP: 40% Kto pierwszy, ten lepszy. Idąc za tą maksymą najlepszy podczas MSI 2019 był dżungler SK telecom T1, Kim „Clid” Tae-min. 19-latek jako jedyny brał udział w więcej niż połowie first bloodów swojego zespołu. Równo pięćdziesiąt procent osiągnął Meliodas, a zestawienie zamknął kolejny zawodnik Phong Vũ Buffalo – Đặng „BigKoro” Ngọc Tài. First Blood King, Marcin „Jankos” Jankowski, w ogólnym zestawieniu był siódmy z wynikiem 38,9%. FBP Dream Team Khan Kim Dong-ha Clid Kim Tae-min Faker Lee Sang-hyeok BigKoro Đặng Ngọc Tài Palette Nguyễn Hải Trung FBP: 46,7% FBP: 53,3% FBP: 26,7% FBP: 40% FBP: 40% Zaraz, zaraz – skoro Palette wykręcił taki sam wynik, co BigKoro, to dlaczego akurat wybrałem marksmana do ogólnego rankingu? Z dwóch powodów – po pierwsze, spośród czterech premierowych zabójstw to właśnie strzelec PVB zadawał nokautujący cios. To jednak nie do końca sprawiedliwe dla wspierających. Po drugie, BigKoro nie ginął ani razu w ramach pierwszej krwi, czego nie można powiedzieć o Palette. Czyli w zasadzie to support częściej brał udział w pierwszej krwi, ale nie w sposób, w jaki tego by sobie życzył. A, pozostałą trójkę stanowią gracze SKT. Pseudonimów nie będę wymieniał, bo już widzieliście ich kilka razy powyżej. Grosz do grosza… Statystyka sumy zdobytego złota w przeliczeniu na minutę (GPM = gold per minute). 1. | JackeyLove | Yu Wen-Bo GPM: 487,5 Invictus Gaming 2. | Teddy 3. | Perkz 4. | Doublelift 5. | Caps Park Jin-seong Luka Perković Yilliang Peng Rasmus Winther SK telecom T1 G2 Esports Team Liquid G2 Esports GPM: 464,12 GPM: 430,74 GPM: 428,03 GPM: 427,39 Trochę musieliśmy się naczekać na obecność graczy G2 Esports w którymś z zestawień, biorąc pod uwagę mistrzowski tytuł Europejczyków. W kategorii zdobywanego złota na minutę to G2 ma dwóch reprezentantów w gronie pięciu najlepszych zawodników. Są nimi Luka „Perkz” Perković oraz Rasmus „Caps” Winther. I choć Duńczyk dopiero zamknął zestawienie, to i tak należą mu się słowa pochwały. W końcu jest jedynym zawodnikiem spoza dolnej alei w ścisłej czołówce tej kategorii. GPM Dream Team Wunder Martin Hansen Ning Gao Zhen-Ning Caps Rasmus Winther JackeyLove Yu Wen-Bo Baolan Wang Liu-Yi GPM: 399 GPM: 370,19 GPM: 427,39 GPM: 487,5 GPM: 264,45 Kolejny zawodnik G2 Esports pojawił się również w GPM Dream Teamie. Martin „Wunder” Hansen wyprzedził swoich rywali z Chin i Korei o niespełna cztery sztuki złota na minutę. Jeszcze bardziej zacięta była walka o fotel lidera na środkowej linii. Tutaj Caps wygrał o niecałą sztukę złota – 427,39 do drugiego w zestawieniu Fakera. W rzeczywistości różnica ta była pewnie większa, ale problemy techniczne uniemożliwiają sprawdzenie dokładnej liczby, więc musimy opierać się na danych bez zwycięstwa G2 nad SKT w drugiej potyczce półfinałowej serii. „Pół godziny tłuką stworki…” Statystyka zabitych creepów przeliczeniu na minutę. (CSPM = creep score per minute) 1. | Teddy | Park Jin-seong CSPM: 10,04 SK telecom T1 2. | JackeyLove 3. | Perkz 4. | Doublelift 5. | Betty Yu Wen-Bo Luka Perković Yilliang Peng Lu Yu-Hung Invictus Gaming G2 Esports Team Liquid Flash Wolves CSPM: 9,85 CSPM: 9,405 CSPM: 9,278 CSPM: 9,262 Jeśli jeszcze nie znudziliście się obecnością marksmanów w rankingach, mamy dobre wieści (jeśli tak, to zamiast dobrych wieści mamy radę – w następnych artykułach ze statystykami przeglądajcie tylko Dream Teamy). Przechodzimy do zestawienia graczy najlepiej farmiących, a któż by się tu znalazł, jak nie właśnie prowadzący z dolnej linii? Otóż nikt. Najdobitniej obrazuje to fakt, że spośród wszystkich marksmanów tylko BigKoro uzyskał wynik gorszy, niż ogół graczy z pozostałych pozycji. Jednak nawet najlepiej farmiący nie-strzelec, którym był Faker, był daleki od lidera ogólnego zestawienia, czyli Teddy’ego. Do swojego kompana midlanerowi zabrakło ponad jednego creepa na minutę. CSPM Dream Team Zeros Phạm Minh Lộc Ning Gao Zhen-Ning Faker Lee Sang-hyeok Teddy Park Jin-seong CoreJJ Jo Yong-in CSPM: 8,622 CSPM: 5,367 CSPM: 9,043 CSPM: 10,04 CSPM: 2,106 Choć z pewnością graczom SKT należą się słowa pochwały za osiągnięty wynik, to tutaj warto przytoczyć raz jeszcze słowa dotyczące BigKoro. Strzelec PVB miał 8,673, czyli o dosłownie okruszki więcej, niż jego koledzy z górnej i środkowej linii (Phạm „Zeros” Minh Lộc nawet znalazł się w DreamTeamie). Podczas gdy w innych drużynach dysproporcja między marksmanami a pozostałymi graczami wynosi około 1 CS, tak w PVB wszyscy trzej lanerzy są tak samo warci. Daję wam kwadrans… Średnie złoto w 15 minucie (GD@15 = [average] gold difference at 15 [minute]). 1. | JackeyLove | Yu Wen-Bo GD@15: 685,7 Invictus Gaming 2. | TheShy 2. | Clid 4. | Faker 4. | Perkz Kang Seung-lok Kim Tae-min Lee Sang-hyeok Luka Perković Invictus Gaming SK telecom T1 SK telecom T1 G2 Esports GD@15: 492,9 GD@15: 492,9 GD@15: 400 GD@15: 282,4 Jeśli Twój przeciwnik z linii ma przewagę w złocie w piętnastej minucie, możesz zacząć się martwić. Jeśli wynosi ona przynajmniej tysiąc, możesz przemyśleć cofnięcie się do defensywy. A jeśli po kwadransie dzieli Was sześć tysięcy złota, możesz już wpisywać komendę poddania na czacie. Taki los zgotował swojemu rywalowi JackeyLove w pamiętnym, szesnastominutowym starciu z SK telecom T1. W dużej mierze właśnie dzięki tak astronomicznej przewadze marksman Invictus Gaming zajął pierwsze miejsce w rankingu GD@15. W porównaniu z drugim Kangiem „TheShy’em” Seung-lokiem zdobył blisko 200 złota więcej do piętnastej minuty. A przecież obaj grali w tym meczu z SKT. GD@15 Dream Team TheShy Kang Seung-lok Clid Kim Tae-min Faker Lee Sang-hyeok JackeyLove Yu Wen-Bo Mikyx Mihael Mehle GD@15: 492,9 GD@15: 492,9 GD@15: 400 GD@15: 685,7 GD@15: 211,8 Nawet mimo tej druzgocącej porażki i tak dwóch graczy SK telecom T1 znalazło swoje miejsce zarówno w ogólnym rankingu, jak i Dream Teamie. I obaj dokonali tego w dość przekonującym stylu, mając średnio o ponad 250 złota więcej niż ich oponenci z linii. Oczywiście to nic w porównaniu z przewagą JackeyLove’a, ale i tak zasługuje to na uznanie biorąc pod uwagę nie tylko ten nieszczęsny mecz z iG, ale też bardzo szybkie porażki SKT. W końcu im szybciej skończył się mecz, tym (zazwyczaj) więcej dzieliło obie drużyny już w pierwszych minutach. Jak kombajn! Statystyka sumy zadanych obrażeń w przeliczeniu na minutę (DMGPM = damage per minute). 1. | Rookie | Song Eui-jin DMGPM: 627,29 Invictus Gaming 2. | JackeyLove 3. | Caps 4. | Teddy 5. | TheShy Yu Wen-Bo Rasmus Winther Park Jin-seong Kang Seung-lok Invictus Gaming G2 Esports SK telecom T1 Invictus Gaming DMGPM: 579,43 DMGPM: 537,43 DMGPM: 511,93 DMGPM: 497,29 „I wtedy wchodzę ja, cały na biało” – powiedział Song „Rookie” Eui-jin czekając na odpowiedni moment do pojawienia się w dzisiejszym artykule. No właśnie, choć dotychczas nie mieliśmy okazji zobaczyć jego pseudonimu ani razu, tak w zestawieniu zadanych obrażeń na minutę wskoczył na sam szczyt. Jako jedyny przekroczył barierę 600 DMGPM, wyprzedzając nawet wielokrotnie widzianego dzisiaj JackeyLove’a. Tylko trzech graczy natomiast może pochwalić się przynajmniej wynikiem 500 obrażeń na minutę. DMGPM Dream Team TheShy Kang Seung-lok Ning Gao Zhen-Ning Rookie Song Eui-jin JackeyLove Yu Wen-Bo Baolan Wang Liu-Yi DMGPM: 497,29 DMGPM: 334,35 DMGPM: 627,29 DMGPM: 579,43 DMGPM: 203,90 Zaczęliśmy od Dream Teamu złożonego z zawodników tej samej formacji i nim też zakończymy tę część artykułu. Pod względem zadanych obrażeń Invictus Gaming nie miało sobie równych. Co prawda w przypadku wybierających okazjonalnie tanków Gao „Ninga” Zhen-Ninga i Wanga „Baolana” Liu-Yi nie jest to w pełni ważna statystyka, ale i tak dobrze widać kompozycję złożoną z zawodników z jednej formacji. W tym przypadku świadczy to o ich skłonności do agresji, której my nieraz byliśmy świadkami, a uczestnicy MSI – ofiarami. Statystyki bohaterów Po graczach przyszła pora przyjrzeć się najbardziej skutecznym bohaterom. Aby przedstawić najbardziej miarodajne statystyki zdecydowaliśmy się ograniczyć tylko do tych czempionów, których widzieliśmy na Summoner’s Rift przynajmniej 5 razy, czyli w blisko dwunastu procentach wszystkich rozegranych spotkań. To standardowo nie dotyczy pierwszej kategorii. Najczęściej widoczni Procentowa obecność w fazie picków i banów (P&BP = pick and ban presence). 1. | Akali/Jayce/Sylas P&BP: 100% Akali: 29B + 13P, Jayce: 39B + 3P, Sylas: 19B + 23P 4. | Jarvan IV 5. | Ryze P&BP: 97,64% P&BP: 95,24% Czy kiedyś mieliśmy do czynienia z potrójnym tie-breakiem w jakiejkolwiek kategorii? Szczerze – nie pamiętam. Jeśli nie, to zawsze musi być ten pierwszy raz, no i nadszedł on właśnie dzisiaj. Akali, Jayce oraz jedna z najnowszych postaci w puli, czyli Sylas – wszyscy trzej pojawiali się w każdej pojedynczej fazie picków i banów podczas głównego turnieju MSI 2019. Największym zagrożeniem był Obrońca Jutra, który został zbanowany aż 39 razy na 42 gry. Zabijać i nie ginąć Stosunek sumy zabójstw i asyst do śmierci. 1. | Kalista KDA: 12,8 (24/5/40) 2. | LeBlanc 3. | Lissandra 3. | Sejuani 5. | Morgana KDA: 6,44 KDA: 6,33 KDA: 5,09 KDA: 5,07 W artykule ze statystykami z LEC stwierdziłem, że „jeśli jakaś postać przoduje w rankingu KDA wyprzedzając kolejną o trzy jednostki, to wiedz, że coś się dzieje”. To jest chyba dobry moment, aby ponownie przemyśleć prawdziwość tego wyrażenia. Bo gdy jakaś postać ma KDA wynoszące 12,8, podczas gdy druga w zestawieniu niewiele ponad połowę tego, to „coś” już się stało. A dokładnie stała się dominacja Kalisty na Summoner’s Rift, która w sześciu rozegranych potyczkach nie dość, że ginęła średnio mniej niż raz, to w dodatku za każdym razem radziła sobie co najmniej dobrze. To obrazuje też poniższa, ostatnia już na dzisiaj statystyka. Bohater wybrany, meczyk wygrany Procentowa liczba wygranych gier. Statystyki pochodzą z serwisu Gamepedia. 1. | Kalista Win%: 100% (6 – 0) 2. | Lissandra 3. | Xayah 3. | Rakan 5. | Akali Win%: 80% Win%: 72,7% Win%: 72,7% Win%: 69,2% Hello Kalista, my not-so-old friend. Fenomenalne KDA i do tego stuprocentowy współczynnik wygranych – Kalista, tyś prawdziwym MVP. A w zasadzie można by pokusić się o takie stwierdzenie, gdyby nie mała bądź co bądź liczba jej picków oraz fakt, że grana była w większości przez Teddy’ego w meczach z Flash Wolves oraz Teamem Liquid. Oprócz Koreańczyka na jej wybór decydował się też Betty w starciach z PVB. To nieco ujmuje jej zasług. I niestety, ostatni akapit jest jednym z powodów, dla którego można poddać sens prezentacji statystyk w wątpliwość. Oprócz tego pozostaje pytanie, gdzie w tym całym rozgardiaszu jest Marcin „Jankos” Jankowski. Przecież radził sobie świetnie w wielu grach, a mimo to nie zmieścił się w żadnym rankingu. Gdzie więc tkwi problem? Po części w tym, że statystyki są jedynie powierzchownym obrazem tego, co się działo na Summoner’s Rift, choć wydaje się, że powinny oddawać to w większym stopniu. Dlatego do wszelkich statystyk podchodźmy z dystansem i przekonaniem innym, niż sam miałem kilka miesięcy temu – liczby należy liczyć, ale liczą się też inne rzeczy. źródło : cybersport.pl
  21. Witam. Zapewne jest ktoś między Nami, kto nie wie zbyt dużo o danej osobie a chciałby się dowiedzieć dlatego pomyślałem, aby wyjść z inicjatywą i napisać takiego posta. Cóż mógłbym o sobie napisać .. hmm Jestem Patryk, mam 22 lata. Interesuję się przede wszystkim futsalem (halowa piłka nożna) , piłką nożną ( Fanatyk FB Barcelony) , oraz muzyką . W CS'a gram od małego, kiedy to zobaczyłem u kuzyna w co On tak gra i jakoś mnie to zaraziło . Ogólnie miałem dużą przerwę .. życie prywatne, praca , wiadomo % 😄 ale teraz się pozmieniało i wracam ze zdwojoną siłą. Pochodzę z pięknego miasta Kołobrzeg gdzie pracuje i mieszkam do dziś. Gdyby ktoś z Was chciałby się dowiedzieć czegoś, czego nie napisałem tutaj zachęcam śmiało do zapytania ! 🙂 Pozdrawiam, ByczoFernando P.S zachęcam również resztę Państwa do napisania pod postem kilku słów o sobie, by to Nam łatwiej było się porozumieć !
  22. W tym poradniku Counter-Strike: Global Offensive chciałbym się skupić na błędach popełnianych przez graczy. Produkcja Valve ma to do siebie, że styl rozgrywki dość mocno odbiega od tego, co oferują serie takie jak: Battlefield, Call of Duty, Halo, czy Titanfall. Tutaj trzeba działać nieco inaczej, spokojniej i o wiele więcej analizować podczas zabawy. Ludzie często zapominają, że magazynki nie leżą na mapie, każdy wydany dźwięk może skończyć się zgonem postaci, a pieniądze należy wydawać rozsądnie. Można by rzec, że w dalszej części tekstu poruszę tematy proste, banalne i nie mające tak wielkiego znaczenia, ale to tylko pozory. To właśnie te małe szczegóły mocno wpływają na to, jak przebiegnie dany mecz. Dlatego też warto się zapoznać z sugestiami, jakie dla Was przygotowałem. Zacznijmy od rozgrzewki. Rozgrzewka przed meczem Podobnie jak do treningów, tak do meczów rankingowych warto się odpowiednio przygotować. Nie można tak z marszu ruszyć do walki, bo nasz organizm musi się po prostu przystosować. Nawet jeżeli wcześniej graliście w innego FPS’a, to i tak nic to nie zmienia. CS:GO jest na tyle specyficzną grą, że warto wejść na jakąś niestandardową mapę, deathmatch lub pobawić się z botami, zanim zaczniecie wymianę ognia z tymi, którzy pragną osiągnąć poziom Global Elite. Dlatego też, swoją partię rozpocznijcie od jakiś prostych ćwiczeń, o których wspomniałem. Wystarczy trochę postrzelać z danej broni, pobiegać postacią, rzucić kilka granatów. W dość szybkim tempie zarówno ręce, jak i oczy dostosują się do tempa rozgrywki, a Wam będzie się lepiej szło. Wydaje się to dość banalne, ale najważniejsze, że działa. Nie raz się zastanawiałem, dlaczego pierwsze rundy mam o wiele gorsze, od pozostałych. Jeżeli się nie rozgrzałem przed meczem rankingowym, to dobitnie było widać, że mam słabsze wyniki, wolniej reagowałem na dane sytuacje i nie trafiałem tam, gdzie powinienem. Oczywiście, później wszystko wracało do normy, ale po co marnować czas, nerwy i pogarszać wynik, jeżeli można temu zapobiec? Dobrą mapą do rozgrzewki jest training_aim_csgo, którą znajdziecie w Warsztacie Steam. Wybieramy broń, poziom, odległość i następnie strzelamy do kropek pojawiających się na ścianie w różnych miejscach. Koniecznie sprawdźcie, czy po takim krótkim przygotowaniu będzie się wam dobrze grało. To nic nie kosztuje, a może okazać się szalenie przydatne. Nasz organizm potrzebuje tych kilkunastu minut, aby w pełni przyzwyczaić się do zasad gry, w innym przypadku cały proces będzie przebiegał podczas rozgrywki, co nie jest najlepszym pomysłem. Zapewne są osoby, które potrafią od razu wkroczyć do akcji i pokazują 100% swoich możliwość, ale po długich obserwacjach i analizie wychodzi, że tacy ludzie to niestety mniejszość, a reszta powinna się rozgrzać i tyle. Spokój, koncentracja i kultura podczas gry Wiele czynników może wpłynąć na to, jak będziemy grali. Częstym błędem popełnianym przez graczy jest wdawanie się w niepotrzebne dyskusje. Chodzi tutaj zarówno o czat tekstowy, jak i głosowy. Nie ma sensu pisać do ludzi jakiś głupich rzeczy, wyzwisk i tak dalej. To samo tyczy się rozmów. Przez coś takiego bardzo szybko można się rozkojarzyć. Nawet jeżeli nie bierzemy udziału w dyskusji, ale co chwila pojawiają się komunikaty, na przykład obraźliwe, to i tak w pewien sposób to na nas oddziałuje. Nie bezpośrednio, a i tak może to sprawić, że nie będziemy w pełni skupieni, zdenerwujemy się niepotrzebnie, bądź kogoś nie zauważymy. CS:GO wymaga dużej uwagi, spokoju i koncentracji. Im mniej bodźców wpływa na te elementy, tym lepiej. Jeżeli jednak pokażemy, że dane słowa źle wpływają na naszą grę, to przeciwnik szybko to wychwyci. Wojna psychologiczna występuje także w grach wideo. Teraz przynajmniej druga drużyna nie może do nas mówić przez czat głosowy, ale zwykłe wiadomości nadal widać. Najlepiej zablokować komunikację, aby ustrzec się przed takimi sytuacjami. To także tyczy się naszego zespołu. Jeżeli ktoś za dużo mówi, pisze coś, albo hałasuje niepotrzebnie, to też nie pomaga swoim sojusznikom. Tutaj już trzeba się dogadać przed meczem, aby nie było niespodzianek. Rozgrywka powinna być w miarę kulturalna, trzeba szanować wszystkich i nie patrzeć na innych. Lepiej dawać dobry przykład, niż powielać ten zły. Sami zauważycie, że mając spokój rozgrywka jest przyjemniejsza, a efekty jeszcze lepsze. Tyczy się to przede wszystkim meczów rankingowych, bo w innych trybach mamy chaos i tam każdy robi, co chce. Ekonomia – rozsądne zakupy to podstawa Gracze mają to do siebie, że najczęściej kupują swoją ulubioną broń, zestaw granatów i idą w tango. Nie ma w tym nic złego, jeżeli reszta drużyny może pozwolić sobie na równie mocny ekwipunek. Niestety, często bywa tak, że dana osoba zrobi wielkie zakupy, ma AWP, ale brakuje jej granatów, a reszta zespołu biega z pistoletami. Tak nie może być. Każdy powinien na początku rundy sprawdzić, ile ma pieniędzy i w razie czego poinformować, że potrzebna mu broń, albo zarządzić rundę ECO, gdzie nabywa się najwyżej nieco mocniejszą, ale mimo wszystko tanią pukawkę. Warto także samemu sprawdzić, czy sojusznikom czegoś nie brakuje. Trzeba myśleć dwie rundy do przodu i brać pod uwagę fakt, że dana partia może się skończyć porażką, a wtedy ilość gotówki będzie bardzo niska. Im więcej kalkulacji tym lepiej. O ile na początku takie podejście może być nieco kłopotliwe, tak po jakimś czasie szybko się przyzwyczaicie i będziecie to robić automatycznie. Wszystko wymaga wprawy, a jak wiadomo, nie od razu Rzym zbudowano. Można poćwiczyć na mapach z botami, sprawdzić różne warianty, bo opcji jest dużo. Czasami lepiej będzie kupić na przykład TEC-9, kevlar i jakiś granat, niż jedynie mocniejszą broń i nic więcej. Można też zaryzykować i zarządzić w zespole, że kupujemy karabiny maszynowe i ruszamy do ataku bez zatrzymania. Wszystko w zależności od taktyki. Jedne są bezpieczniejsze, drugie bardziej ryzykowne, ale jeżeli się uda, to wtedy wasz zespół ma dużą przewagę. Im lepiej będziecie dbali o ekonomię, tym lepiej dla Was. Komunikacja w zespole Jak już wcześniej wspomniałem, w drużynie trzeba się porozumiewać, aby osiągnąć najlepsze efekty. Nie chodzi tutaj o zwykłe rozmowy, tylko krótkie, dokładne i zwięzłe komunikaty. Im dokładniejsza informacja, tym lepiej. Trzeba być pewnym, że widziało się odpowiednią liczbę graczy, zanim przekażemy to swoim sojusznikom. Jeżeli nie mamy 100% pewności, to lepiej powiedzieć, że na przykład na punkt B pobiegło czterech wrogów, niżeli rzucić hasło, że są tam wszyscy. Ile to razy dochodziło do sytuacji, gdzie po takim komunikacie ktoś zginął w innym miejscu, bo ktoś podał niepoprawny opis sytuacji. Jeżeli drużyna wie, że dana ilość przeciwników jest w danym miejscu, a brakuje dwóch, to będą ostrożniej poruszać się po mapie, aby nie wpaść w zasadzkę. Jeżeli ktoś z was zginie, to przez chwilę jeszcze widać, co się dzieje w grze. Te kilka sekund potrafią być bardzo istotne, bo można wtedy podać położenie ludzi z drużyny przeciwnej. To samo tyczy się grania na słuch. Jeżeli przeciwnik biega bez Shifta i robi sporo hałasu, to można przekazać taką informację i przygotować się. Wielu graczy nie bierze tego pod uwagę, więc warto to wykorzystać na swoją korzyść. Całe „info”, jakie podajemy swojej drużynie, musi być krótkie, aby nie przeszkadzać innym. Jeżeli nam się nie udało i zginęliśmy, to lepiej siedzieć cicho, chyba że faktycznie coś istotnego zauważymy, ale wtedy, można to napisać na czacie, aby nie rozpraszać tych, co jeszcze żyją. Poprawna komunikacja jest ważna i bez niej, będzie Wam bardzo ciężko osiągnąć wyższy poziom. Dobrze by było, gdybyście nauczyli się nazw danych miejscówek, aby dzięki temu móc podać jak najlepszy opis sytuacji, bez zbędnych detali i głupich komentarzy. Jeżeli coś Wam się nie podoba w zachowaniu sojuszników, macie jakiś lepszy pomysł, albo coś zrobilibyście inaczej, to poczekajcie do końca meczu. Nie ma sensu się denerwować w trakcie rozgrywki, a na analizę przyjdzie jeszcze pora. Bo nic innego nie wytrąca z równowagi tak, jak wymądrzanie się, mimo że samemu nie stosowaliśmy się do ustalonych wcześniej zasad. Granie na słuch i dokładna obserwacja pola walki Wszystko, co dzieje się na mapie może dostarczyć niezbędnych danych. Dlatego też, dobrze by było, gdybyście nauczyli się grać na słuch. Wydawane dźwięki są w stanie powiedzieć Wam, gdzie ktoś się znajduje i co może zaraz zrobić. Jeżeli strzelamy się z przeciwnikiem i zabraknie mu naboi, to jeżeli się wsłuchacie, to macie szansę usłyszeć, jak przeładowuje swój karabin. To idealny moment do ataku, gdyż oponent nie zdecydował się na pistolet i przez krótką chwilę jest bezbronny. Oczywiście, nie zawsze to się uda, ale to jeden z przykładów. Jeżeli będziecie dokładnie obserwować skąd lecą granaty, to będziecie wtedy mniej więcej wiedzieć, w jakiej pozycji znajduje się wróg. Jeżeli ktoś tupie, to także daje informacje o swojej lokalizacji na mapie. Im więcej uwagi poświecicie takim elementom, tym lepiej dla Was. Sami także musicie uważać na to, co robicie, bo także podajecie wiele szczegółów drużynie przeciwnej. Nie ma rozwiązań idealnych, ale jeżeli będziecie słuchać, chodzić cicho, to wierzcie mi, że już macie sporą przewagę na przeciwnikiem. Warto rozważyć zakup słuchawek, które oferują dobry dźwięk przestrzenny, bo wtedy wiemy, skąd dany szmer pochodzi. Określenie kierunku jest wtedy o wiele prostsze, choć też trzeba się tego nauczyć. Po kilku meczach nabierzecie wprawy i nie będziecie mogli już bez tego normalnie grać. CS:GO jest bardzo złożoną grą, gdzie te wszystkie detale mają znaczenie. Jeżeli weźmiecie je pod uwagę, to na pewno poprawicie swoje wyniki. Oczywiście, to nie wszystko i jest jeszcze wiele rzeczy, których trzeba się nauczyć, ale na to przyjdzie czas. źródło : antyweb.pl
  23. Słowniczek gracza CS:GO Przed rozpoczęciem gry warto też znać najpopularniejsze określenia, które są używane przez graczy z całego świata oraz komentatorów. Frag - zabicie przeciwnika, wywodzi się jeszcze z czasów Quake'a C4/Paczka - bomba Plant - podłożenie bomby Eco(eko)- runa ekonomiczna, grana na samych pistoletach, aby zaoszczędzić pieniądze Eco frag - frag zdobyty w rundzie eko Force (fors) - ryzykowna runda, w które - pomimo słabych finansów - kupujemy taką broń, na jaką na stać, w nadziei, że uda się wygrać Full - runda, w której drużynę znać na pełne wyposażenie, czyli przynajmniej karabiny i kamizelkę z hełmem Bombsite/BS(bombsajt) - miejsce, w którym można podłożyć bombe. Na każdej mapie są dwa bombsite'y Rush (rasz) - jak najszybsze wybiegnięcie na dany bombsite Ace (ejs) - ace'a zdobywa zawodnik, który w danej rundzie zabije wszystkich graczy drużyny przeciwnej (czyli 5) Defuse/Def(defjus) - zestaw do rozbrajania lub sama czynność rozbrajania Fake(fejk)- taktyczne zagranie, które polega na zmyleniu drużyny przeciwnej. Zazwyczaj polega na wrzuceniu granatów na jeden bomsite, aby za chwilę wejść na drugi Flesh (flesz) - granat błyskowo-hukowy Smoke (smołk) - granat dymny Molo - granat zapalający/mołotow Nade (nejd) - granat zaczepny Resp - miejsce, w którym odradzają się drużyny Ping - opóźnienie na serwerze, im wyższe, tym gorzej Lag - przeskoki w grze, które utrudniają rozgrywkę HS (Headshot) - strzał w głowę GG (good game) - "dobra gra", czyli grzecznościowe podziękowanie za grę GJ (good job) - "dobra robota" GL (good luck) - "powodzenia", często używane na początku meczu GH (good half) - "dobra połowa", czyli gratulacje za pierwszą połowę meczu WP (well played) - "dobrze zagrane", czasami używane wspólne z gg, np. ggwp HF (have fun) - "dobrej zabawy" N1 (nice one) - "niezłe zagranie", czyli gratulacje/zachwyt nad zagraniem któregoś z graczy NT (nieco try) - "niezła próba", najczęściej mówi się tak do graczy, którzy próbowali zrobić coś imponującego i byli blisko, ale jednak im się nie udało NP (no problem) - "nie ma problemu" NC (no comment) - "bez komentarza" EZ (easy) - "łatwo", najczęściej używane obraźliwie jako powiedzenie drużynie przeciwnej, że są słabi i to było łatwe. HP(health points) - punkty życia AFK (away from keyboard) - gdy gracz odchodzi na chwilę od klawiatury i nie uczestniczy w grze TY (thank you) - "dziękuję", na przykład jako podziękowanie za n1 Hax (haks) - osoba oszukująca, używająca haxów (cheater). WH (wall hack) - oszustwo pozwalające na widzenie przez ściany AM (aimbot) - oszustwo wspomagające celowanie Griefing (gryfing) -utrudnianie gry innym, celowe przegyrwanie rund, strzelanie do swoich itp. Throw(throł)- celowe przegranie rundy/meczu Rage (rejdż) - wściekanie się na grę i innych graczy, krzyczenie itp. BAN - zakaz gry dla danego gracza na danym serwerze. VAC Ban - kara na całą gręza używanie oszustw. Dawany jest przez Valve. Gracz z VAC Banem nie może więcej grać na tym koncie w CS:GO. Skill (skil) - umiejętności danego gracza. O dobrych graczach mówi się, że mają skilla Camper (kamper) -osoba stojąca w jednym miejscu, czekająca na wychodzących przeciwników Carrying/Kerować - tak mówi się o graczu, który jest dużo lepszy od pozostałych w swojej drużynie i dzięki niemu dobrze im idzie, np. "keruje grę" Bait/Bejtować - pokazywanie się przeciwnikom, aby zmusić się do opuszczenia/zdradzenia pozycji lub wykorzystania granatów Clutch (klacz) - rundy, w których po jednej ze stron zostaje jeden zawodnik, np. 1v3 lub 1v2, np. "wygrał clutcha" Drop - rzucenie innemu graczowi broni, np. "dropnij mi AK47" Entryfrag -pierwszy frag w rundzie Kobe (kobi) - doskonale rzucony granat zaczepny, który zabija przeciwnika lub zadaje mu ogromne obrażenia. K/D (kill/death) - stosunek zabójstw do śmierci. MM (matchmaking) - system używany do meczów turniejowych, także sam mecz turniejowy, np. "zagrajmy MM-a". NA (North America) - skrót używany do określania drużyn z Ameryki Północnej Ninja defuse - rozbrojenie bomby w ukryciu (np. w smoke'u) lub bez wiedzy przeciwnika No-scope (nołskołp) - strzał ze snajperki bez użycia lunety przybliżające, bardzo trudne do opanowania One-tap/Pestka - pojedynczy, zabójczy strzał w głowę Prefiring/Prefire- ostrzeliwanie danej pozycji w razie, gdyby stał tam przeciwnik, np. strzelanie po wyjściu zza rogu, zanim zobaczymy wroga Pick/Pikowanie - szybkie wyjrzenie z danej pozycji, aby zabić przeciwnika, np. szybkie wyjrzenie zza rogu ze snajperką. Rotate/Rotacja - zmienianie pozycji na mapie, np. "zrotuj na bombsite B" Jump Shot - strzał z wyskoku. Stack/Stak - ustawienie się całą drużyną na jednym bomsicie w celu zaskoczenia terrorystów Smurf(smerf) - ktoś, kto gra przeciwko zawodnikom na dużo niższej randze, np. na innym koncie, na którym ma niższą rangę niż na głównym. Toxic (toksik) - określenie zawodnika toksycznego, który krzyczy i często ma pretensje do kolegów z drużyny. Wallbang - zabicie przeciwnika przez przeszkodę, np. przez ścianę lub skrzynkę. Boost - podsadzenie się zawodników na pozycję, na którą nie da się wskoczyć normalnie. Jeden gracz wskakuje na drugiego, aby być wyżej. Deagle - skrót używany dla określenia pistoletu Desert Eagle. IGL (in game leader) - lider zespołu, który decyduje o taktykach drużyny Flick Shot - szybkie przesunięcie celownikiem w dowolnym kierunku i strzał do przeciwnika, najczęściej używany w kontekście snajperów OT (Overtime) - dogrywka, stosowana w mecz profesjonalnych graczy, a także na serwerach ESEA, FPL oraz FaceIT (w normalnych meczach turniejowych nie ma dogrywek) BO1 (best of one) - mecz na jednej mapie BO3(best of three) - mecz na maksymalnie 3 mapach, wygrywa drużyna, która wygra 2 mapy (możliwe są dwa wyniki: 2:0 lub 2:1) BO5 (best of five) - mecz na maksymalnie 5 mapach, wygrywa drużyna, która wygra 3 mapy (możliwe są wyniki 3:0, 3:1 lub 3:2) To praktycznie wszystkie określenia, które są używane przez graczy, a także komentatorów meczów Counter-Strike'a. Znajomość ich sprawi, że będziemy rozumieć wszystko to, co dzieje się w grze. Chociaż początkowo zasady gry i używane określenia mogą wydawać się skomplikowane, to tak naprawdę wystarczy kilka rozegranych lub nawet obejrzanych meczów, aby szybko się ich nauczyć. źródło : komputerswiat.pl
  24. Powiedzieć, że cheaterzy to jedna z największych zmor wszystkich gier sieciowych to tak, jak nic nie powiedzieć. Od niepamiętnych czasów wszyscy gracze co i rusz zmuszeni są radzić sobie z obecnością osób, które chcą wygrywać w sposób nie do końca uczciwy. Oczywiście wolny od tego nie jest również Counter-Strike – na wszelkiego rodzaju forach znajdziemy setki tysięcy tematów poświęconych pomstowaniem na oszustów, którym towarzyszy także narzekanie na opieszałość Valve. Społeczność CS:GO ma oczywiście dostęp do Overwatcha, który pozwala analizować demka i wskazywać tych, którzy naszym zdaniem nie grają fair. Jak jednak podczas Game Developers Conference przyznał John McDonald, jeden z programistów odpowiedzialnych za produkcję, skuteczność tej funkcji nie jest zbyt wysoka. Dlatego też postanowiono zaimplementować VACnet, czyli nowy system, który potrafi uczyć się zachowań graczy i rozpoznawać jak wyglądają cheaty, a na koniec na podstawie tej wiedzy czy ma do czynienia z kimś nieuczciwym. – Kiedy dana osoba wysyła nam zgłoszenie poprzez Overwatch, prawdopodobieństwo, że ktoś naprawdę zostanie skazany wynosi zaledwie 15-30 procent – stwierdził McDonald. – Wpływ ma na to wiele czynników, takich jak okres roku, fakt czy gra jest na wyprzedaży lub też czy trwają właśnie letnie wakacje. Znaczenie ma tutaj wiele kwestii, ale głównie chodzi o to, że wartość ludzkich osądów jest bardzo niska. Z kolei wartość osądów VACnetu jest bardzo wysoka – gdy VACnet analizuje sprawę, od 80 do 95 procent przypadków kończy się skazaniem – dodał. Co ciekawe, mimo posiadania tak potężnego narzędzia, Valve nie zamierza rezygnować z Overwatcha. Funkcja ta nadal będzie wykorzystywana do wyłapywania podejrzanych, a jednocześnie stanowić będzie również materiał, z którego VACnet czerpać będzie swoją wiedzę. – Nadal używamy Overwatcha, nie zastąpiliśmy raportów składanych przez graczy, tylko po prostu je uzupełniliśmy – wyjawił Amerykanin. – Oznacza to, że stale uczący się VACnet ma szansę ewoluować analizując ludzkie osądy. Ludzie są w stanie zauważyć nowe zachowania związane z cheatowaniem, zaś system dzięki zdolności nauki będzie mógł robić to samo – wyjaśnił. Obecnie każdego dnia rozgrywa się ok. 600 tysięcy spotkań w formule pięciu na pięciu. Sam VACnet jest jednak w stanie bardzo szybko analizować dane pochodzące z tych starć, by jednak to osiągnąć, Valve musiało wyposażyć swój twór w naprawdę potężną ilość pamięci obliczeniowej – dokładniej mówiąc system napędza ponad 1700 procesorów. Gra jest jednak warta świeczki: – Sądzimy, że naprawdę pomoże nam to pozbyć się problemu bez jakiejkolwiek ingerencji w naszych klientów. Już teraz spotyka się na serwerach mniejszą liczbę cheaterów, zaś dyskusje dotyczące cheatowania znikają szybciej niż miało to miejsce zanim wystartowaliśmy z tym projektem. System działa świetnie– przyznał McDonald. źródło : cybersport.pl
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.