Jump to content
Cześć Graczu! Zachęcamy do rejestracji na Mybans.PL!

Search the Community

Showing results for tags 'virtus.pro'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Forum
    • <strong>Regulamin
    • Ogłoszenia
    • Sprawy związane z forum
    • Ekipa forum
    • Konkursy
    • Reklama Mybans
    • Kącik Redaktora
    • Masz swój serwer? Dołącz do Mybans
  • BANY
    • Counter-Strike: Global Offensive
  • SERWERY COUNTER STRIKE GLOBAL OFFENSIVE
    • ONLY MIRAGE | ZARABIANIE [GOMOD/KONKURSY/FREE VIP/128TR]
  • Serwery glosowe
    • Mybans.PL | TeamSpeak3
  • Grafika
    • Zlecenia
    • Wasze prace
    • Inne
    • Archiwum
  • PROGRAMOWANIE
    • Skrypty
    • AMXX
    • Sourcemod
  • HYDE PARK
    • Offtopic
    • Muzyka
    • Sport
    • Gry i Zabawy
    • Strefa śmiechu
    • Zainteresowania
    • Giełda
  • Tematy Zamknięte
    • Archiwum

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


About Me


Tło profilu


Lokalizacja


Bio


Płeć

Found 7 results

  1. Kolejny poniedziałek to kolejne notowanie rankingu HLTV. Tym razem obyło się jednak bez rewolucyjnych zmian, ale to nie może dziwić. W ubiegłym tygodniu nie odbył się żaden ważniejszy lan, toteż trudno było liczyć na większe przetasowania. Tak naprawdę w czołowej dziesiątce doszło do zaledwie jednej roszady. Skorzystał na niej Team Vitality, który co prawda nie zdołał zapewnić sobie już teraz awansu na światowe finały ESL Pro League Season 10, ale mimo to powiększył swój dorobek punktowy na tyle, że wyprzedził AVANGAR. Wicemistrzowie ostatniego Majora rozgrywali spotkania tylko w ESEA Mountain Dew League i chociaż wygrali trzy z czterech potyczek, to nie utrzymali piątej lokaty, notując tym samym trzeci spadek z rzędu. Nieco więcej działo się wśród polskich drużyn, które znajdują się w top 30. Nieoczekiwanie swoją sytuację w porównaniu z ubiegłym tygodniem poprawiły zarówno Virtus.pro, jak i Aristocracy. Podopieczni Jakuba „kubena” Gurczyńskiego zanotowali skromny awans o jedno oczko, podczas gdy Wiktor „TaZ” Wojtas i spółka wspięli się po trzech szczeblach. Tak dobrych nastrojów nie mają za to reprezentanci Illuminar Gaming, którzy stracili jedną pozycję i mają zaledwie trzy punkty przewagi nad Arcy. Pierwsza dziesiątka ostatniego notowania wygląda następująco: Miejsce Drużyna Punkty Zmiana 1. Astralis 879 – 2. Team Liquid 747 – 3. Evil Geniuses 690 – 4. Fnatic 542 – 5. Team Vitality 515 +1 6. AVANGAR 496 -1 7. mousesports 405 – 8. ENCE 342 – 9. Natus Vincere 305 – 10. Renegades 274 – ––– 21. Virtus.pro 87 +1 25. Illuminar Gaming 71 -1 26. Aristocracy 68 +4 ––– 44. adwokacik 28 +3 57. Actina PACT 18 +19 76. x-kom AGO 14 +13 91. One More Time 11 -2 125. Izako Boars 7 -15 źródło: cybersport.pl
  2. Mimo wczorajszej porażki z Tricked Esport Virtus.pro ostatecznie zapewniło sobie awans do play-offów V4 Future Sports Festival 2019. A wszystko dzięki zwycięstwu nad E-RIVALS, które sprawiło, że polska piątka zakończyła zmagania grupowe na trzecim miejscu. fot. Facebook.com/virtus.pro Virtus.pro 2 : 0 E-RIVALS (V4 Future Sports Festival – mecz przegranych grupy A) 16 10 Inferno 5 7 6 2 16 7 Mirage 8 14 9 6 – Train – Pierwsze minuty meczu to kontrola ze strony Virtus.pro. Podopieczni Jakuba „kubena” Gurczyńskiego m.in. dzięki wygranej pistoletówce gładko weszli w mecz i udało im się przetrzymać nawet pierwszego fulla rywali. Z czasem jednak E-RIVALS zaczęło coraz odważniej dochodzić do głosu i chociaż o remisie nie było mowy, to międzynarodowy skład napsuł Polakom nieco krwi. W efekcie VP na przerwę schodziło z prowadzeniem 10:5, co po stronie broniącej nie było wynikiem ani szczególnie dobrym, ani też szczególnie złym. Niemniej pozwalało sądzić, że Karel „fredi” Královec i spółka mogą jeszcze powalczyć o comeback. Ale do tego ostatecznie nie doszło, bo po przejściu do obrony Virtusi po raz drugi okazali się lepsi w strzelaniu z pistoletów, a chwilę później opuszczali już swoje stanowiska po spokojnym zwycięstwie 16:7. Na Mirage’u jednak już tak spokojnie nie było. Co prawda polski skład zaczął nieźle i mimo konieczności gry po teoretycznie trudniejszej stronie raz po raz gładko dopisywał do swojego dorobku kolejne oczka. Wreszcie VP dotarło do wyniku 7:3, ale na tym triumfalny marsz się zakończył. Punktować zaczęło za to E-RIVALS, które jeszcze przed przerwą nie tylko odrobiło wszelkie straty, ale nawet wyszło na skromne, jednopunktowe prowadzenie. Potem nawet je powiększyło, chociaż ponownie straciło pistoletówkę. Ta nie miała dla międzynarodowej formacji jednak żadnego znaczenia – przewaga ekipy frediego stale rosła i wydawało się, że o losach zwycięstwa będzie musiała przesądzić trzecia mapa. Niemniej do niej nie doszło, bo praktycznie w ostatniej chwili gracze kubena przebudzili się i odwrócili losy rywalizacji, przechodząc z 9:14 do 16:14. Awans Polaków do play-offów stał się faktem! źródło: cybersport.pl
  3. fot. ESL POLSKA Virtus.pro zrewanżowało się za ESL Mistrzostwa Polski i pokonało Aristocracy 2:0 w Polskiej Lidze Esportowej. Dla VP był to pierwszy turniej z Tomaszem “phr” Wójcikiem w składzie. Virtus.pro wraca na szczyt polskiego Counter-Strike’a. Dla Snaxa i spółki jest to pierwszy wygrany LAN w 2019 roku. Gracze VPwzbogacili się o 10708 dolarów. Mecz rozpoczął się na Trainie – wyborze Aristocracy. W spotkanie lepiej jednak weszli Virtusi, którzy wygrali pistoletówkę i kolejną rundę. Później przyszła pora na chwilową przewagę Arcy, która trwała jednak zaledwie trzy rundy. Następnie Virtus.pro rozpoczęło swoją dominację i przed zmianą stron prowadziło już 11:4. Polacy z rosyjskiej organizacji grali jednak jako antyterroryści, co jest znacznym ułatwieniem na “pociągach”. Drugą połowę VP również rozpoczęło od wygrania pistoletówki. Arcy nie zamierzało jednak tak łatwo się poddawać i ruszyło do odrabiania strat. Zespół Wiktora “TaZ” Wojtasa doprowadził nawet do wyniku 10:12. Był to jednak szczyt ich możliwości, bowiem ostatecznie Virtusi wygrali 16:12. Istnym potworem na serwerze był Michał “snatchie” Rudzki, który zdobył aż 32 fragi i nie miał sobie równych, gdy miał AWP w dłoniach. Drugą mapą pojedynku był Mirage. Jak powszechnie wiadomo, obie drużyny bardzo dobrze czują się na tej mapie, dlatego mogliśmy spodziewać się wyrównanego pojedynku. Zgodnie z oczekiwaniami zobaczyliśmy starcie pełne emocji, które rozstrzygnęło się dopiero po 30 rundach. W mecz lepiej weszli gracze Aristocracy, którzy zdobyli cztery pierwsze punkty i rozpoczęli budowę swojej przewagi. Po pierwszej połowie Arcy prowadziło wynikiem 10:5 i miało bardzo dobre perspektywy na resztę spotkania. Po zmianie stron Virtus.pro jednak zaprezentowało znakomitą obronę obu bombsite’ów. VP powoli, ale skutecznie odrabiało straty, aż doprowadziło do remisu. W końcówce spotkania kluczową rolę odegrali młodzi gniewni – Arek “Vegi” Nawojski, który zabił trzech rywali w kluczowej rundzie nr 29, oraz snatchie, który z AWP zakończył mecz wynikiem 16:14. Co ciekawe, tabelę w Virtus.pro otwierał jednak Tomasz “phr” Wójcik. Były gracz AGO Esports gra w zespole zaledwie od środy, a już czuje się jak w domu i ma ogromny wpływ na grę drużyny. Virtusi tym samym zostali zwycięzcami piątej edycji Polskiej Ligi Esportowej i zrewanżowali się za czerwcowy finał ESL Mistrzostw Polski, na których zwyciężyło Aristocracy. Virtus.pro 2:0 Aristocracy – Train 16:11, Mirage 16:14 źródło: izaktv.pl
  4. Jak co poniedziałek HLTV zaktualizowało swój światowy ranking. W czołowej dziesiątce zaszły kosmetyczne zmiany. Sporo pozmieniało się na polskim podwórku. Najlepszą drużyną na świecie pozostaje Liquid. Tuż za nimi znajdują się Astralis i ENCE. FaZe z Filipem “NEO” Kubskim w składzie pozostał na 6. miejscu. Jest to efekt tego, że w ostatnim tygodniu nie mieliśmy żadnych bardzo ważnych turniejów na świecie. Minimalne, bo o jedną pozycję awanse zaliczyli gracze fnatic, North i MIBR. Europejskie zespoły z łatwością przeszły przez zamknięte kwalifikacje do Minora, za co otrzymały nagrodę. Ogromne ruchy poczyniły za to polskie zespoły, a przede wszystkim Virtus.pro i AGO. Ci pierwsi awansowali aż o 18 pozycji i obecnie zajmują 32. miejsce. Jest to pokłosie całkiem obiecującego występu na Moche XL Esports, a także serii zwycięstw w ESEA MDL czy występie w zamkniętych kwalifikacjach do Minora. VP tym samym zajmuje obecnie swoje najwyższe miejsce w rankingu, od kiedy doszło do grudniowych zmian w składzie. AGO Esports z kolei zanotowało potężny spadek na aż 48. miejsce. Jastrzębie z najlepszej drużyny w kraju, stały się czwartą siłą Polski. W światowym rankingu jest to spadek aż o 21 pozycji. Jedyną polską drużyną w TOP30 jest Aristocracy. Drużyna Wiktora “TaZ” Wojtasa zajmuje obecnie 28. miejsce, jest to awans o dwie lokaty. Do takiego osiągnięcia z pewnością przyczynił się DreamHack Open Summer, w którym Arcy odpadło w półfinale. Miejsce Drużyna Zmiana 1. Liquid – 2. Astralis – 3. ENCE – 4. Vitality – 5. FURIA – 6. FaZe – 7. fnatic +1 8. North +1 9. NRG -2 10. MIBR +1 — 28. Aristocracy +2 32. Virtus.pro +18 43. x-kom +4 48. AGO -21 90. Izako Boars +7 99. PACT +6 126. AVEZ +11 200. Pompa Black +5 260. ex-Codewise Unicorns -15 źródło: izaktv.pl
  5. fot. ESL POLSKA Virtus.pro w półfinale Moche XL Esports! Polacy wzięli odwet za przegrany mecz w zamkniętych kwalifikacjach do Minora i po ekscytującym pojedynku rozprawili się z BIG. Akcja rozpoczęła się na mapie de_mirage, gdzie głodni rewanżu Polacy od początku rzucili się swoim przeciwnikom do gardeł. Przewaga wypracowana w pierwszych rundach pozwoliła na duży komfort, co zresztą widać było po samych graczach VP. Solidna zaliczka nie została zmarnowana i na półmetku byliśmy świadkami wyniku 10-5. Druga pistoletówka również wpadła na konto podopiecznych Jakuba “kubena” Gurczyńskiego i po zaledwie kilku minutach mogliśmy cieszyć się ze zwycięstwa na premierowej arenie. Na legendarnym Duście 2 świetny start ponownie należał do nadwiślańskiej piątki, która chciała pójść za ciosem i zamknąć to spotkanie wynikiem 2-0. W pewnym momencie gra Virtus.pro jednak bardzo się posypała i wydawało się, że do rozstrzygnięcia wszystkiego będzie potrzebny również Train. Michał “snatchie” Rudzki i jego koledzy włączyli jednak piąty bieg i nie tylko zdołali doprowadzić do dogrywki, ale również osiągnąć w niej imponujący rezultat 4-0! Virtus.pro – 2:0 – BIG (Mirage 16-5, Dust2 19-15) źródło: izaktv.pl
  6. źródło : Dreamhack Środowy mecz miał rozstrzygnąć o tym, czy Virtus.pro awansuje do Minora w Berlinie. Niestety, polska drużyna przegrała z niemieckim BIG 0:2 Tym samym szanse, aby zobaczyć virtusów w Berlinie zostały zaprzepaszczone. Polacy nie dali rady wygrać z BIG w meczu drabinki przegranych podczas CQ Minor. Na Trainie, czyli pierwszej mapie, VP przejęło inicjatywę i rozpoczęło od wygrania aż pięciu rund z rzędu. Wszystko wskazywało na łatwo zdobyty punkt mapowy dla Niedźwiedzi, lecz rzeczywistość okazała się brutalna. BIG, jakby odmienione, wróciło do gry i tylko Arek "Vegi" Nawojski z Michałem "Michu" Mullerem byli w stanie obronić się przed atakami przeciwnika. To jednak nie wystarczyło i mapa zakończyła się porażką polskich zawodników 11:16. Inferno Polacy rozpoczęli po stronie broniącej i od razu zgarnęli rundę pistoletową na swoje konto. Na tym jednak zakończyła się ich mała dominacja. Niemiecka organizacja pewnie ruszyła po swoje i zgarnęła aż dziewięć punktów z rzędu. To oznaczało dla Virtus.pro tylko jedno – konieczność odrobienia strat. Finalnie ta sztuka się udała i w trakcie dwudziestej rundy na ekranach kibiców pojawił się remis. BIG nie przestawało jednak zdobywać punktów i druga mapa zakończyła się ich zwycięstwem 16:11. źródło: sport.tvp.pl
  7. Czarna passa polskich drużyn trwa nadal. Wszyscy Polacy odpadli z kwalifikacji do turnieju GG.BET Cologne Invitational, który był ostatnią przepustką, aby wystąpić na ESL One Cologne. W cieniu rozgrywanych otwartych kwalifikacji do Minora, rozegrane zostały eliminacje do GG.BET Cologne Invitational, gdzie walka toczyła się o awans do turnieju, w którym główną nagrodą było zdobycie miejsca na ESL One Cologne. Niestety wszystkie polskie drużyny pożegnały się z eliminacjami. W rozgrywkach widzieliśmy m.in. Virtus.pro, AVEZ oraz mix grający pod nazwą Misiak. Najwcześniej z eliminacjami pożegnał się zespół Wiktora “Mynio” Kruka, który przegrał w trzeciej rundzie na Dracarys. Niestety chwilę później z kwalifikacji odpadli również gracze Virtus.pro, ulegając na portugalskie UNREALS-. Najdalej ze wszystkich polskich ekip dotarła sklejka Mateusza “JRZ” Jarosza, której udało się dotrzeć 1/16. Tam lepsi okazali się gracze reprezentujący barwy BlueJayS. źródło : izaktv.pl
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.